Michał Fijałka zmotywowany możliwością „pomszczenia przyjaciela” w starciu z Marcinem Łazarzem

10 Sierpień 2017
Michał Fijałka zmotywowany możliwością „pomszczenia przyjaciela” w starciu z Marcinem Łazarzem

Już chwilę po ogłoszeniu walki wieczoru Babilon MMA 1, skontaktowaliśmy z obojgiem bohaterów, gdzie porozmawialiśmy o tym co motywuje ich do pojedynku w Międzyzdrojach. Zgodnie z przewidywaniami, powody „Sztangi” nie są wyłącznie sportowe, bo Marcin Łazarz pokonał jego przyjaciela i klubowego kolegę Wojciecha Janusza.

Cieszę się na tę walkę. Miałem na początku walczyć z Michałem Bobrowskim, który wysypał się po niedawnym pojedynku w Czechach i w zamian zaproponowali Łazarza. No cóż… muszę pomścić mojego przyjaciela „Wojtusia” Janusza. Nic wielce osobistego, ale zawsze jakaś dodatkowa motywacja jest.

Dla Michała będzie to powrót po 15-miesięcznej przerwie od czasu przegranego debiutu na KSW 35. Od tego czasu zmienił sporo, również podejście do treningu. Gdy nadszedł odpowiedni sygnał, ponownie wrzucił wysokie obroty:

O walce dowiedziałem się półtorej miesiąca, ale w treningu jest dłużej, bo przygotowywałem się wspólnie z „Kulką” do FEN 18. Po prostu wskoczyłem na wyższy poziom sparringów i tyle.

Gala już 18 sierpnia w Międzyzdrojach.