Borys Mańkowski, Mateusz Gamrot i Łukasz Rajewski odeszli z klubu Ankos MMA

24 Sierpień 2017
Borys Mańkowski, Mateusz Gamrot i Łukasz Rajewski odeszli z klubu Ankos MMA
foto.: kswmma.com

Odwrotnie do tego co mamy w zwyczaju, tym razem mamy dla Was wiadomość o zabarwieniu pesymistycznym. Jak udało nam się dowiedzieć ze źródeł bliskich samym zawodnikom, trójka fighterów: Borys Mańkowski, Mateusz Gamrot i Łukasz Rajewski, odeszli z poznańskiego klubu Ankos MMA. Decyzja zapadła już przynajmniej w zeszłym tygodniu, a dzisiaj wszystko układa się w jedną całość.

Borys Mańkowski (19-6-1) był pierwszym i najważniejszym trzonem klubu, na którym wspólnie z całym sztabem zbudowano dalej markę klubu. Do Ankosu (red. jeszcze wtedy Zapasy) trafił w 2010 za poradą Jarosława Zjeżdżałki, na sześć tygodni przed debiutem w turnieju KSW, gdzie chciał uzupełnić technikę zapaśniczą pod przegraną później walkę z Niko Puhakką. Po porażce, wrócił do ówczesnej siedziby na ul. Bukowskiej i oznajmił, że chce już w pełni trenować pod okiem trenera Andrzeja Kościelskiego. Dzisiaj, „Diabeł Tasmański” jest pełnoprawnym mistrzem KSW w wadze półśredniej, a ostatnio stoczył zacięty Super Fight z Mamedem Khalidovem na Stadionie Narodowym.

Historia Mateusza Gamrota (13-0) w Ankosie MMA, zaczęła się jeszcze dobre kilka lat temu, gdy jeszcze jako zapaśnik z klubu ULKS „Bizon” Milicz, przeprowadził się do Poznania na studia. Gdy zjawił się na macie Ankosu, z miejsca potrafił sobie poradzić z lepiej wyszkolonymi w BJJ kolegami. Po trzech wygranych w regionalnym Night of Champions, ten nieoszlifowany jeszcze wtedy diament, zadebiutował w KSW głośnym zwycięstwem nad Mateuszem Zawadzkim. Dzisiaj jest niekwestionowanym mistrzem KSW wagi lekkiej, ma nieskażone porażką konto, bronił pasa przed 60 tysiącami widzów na Stadionie Narodowym, a niebawem stoczy głośny rewanż z Normanem Parke w Dublinie.

Ostatni z wymienionych – Łukasz Rajewski (7-2), był tym który przełamał wczoraj ciszę i oznajmił, że oficjalnie nie trenuje już w Ankos MMA, do którego trafił kilka lat temu spod skrzydeł ojca Roberta. Poszukiwania szkoły strażackiej ewoluowały również w treningi we wspomnianym klubie w Poznaniu. Za miesiąc „Raju” stoczy kolejny, zawodowy pojedynek.

Jak udało nam się dalej dowiedzieć, w całej sytuacji chodzi o nieporozumienie na linii trener/zawodnicy. Już w zeszły weekend, cała trójka przyjechała do Międzyzdrojów, aby wspierać swojego kolegę Daniela Skibińskiego. Trener nie był obecny w narożniku.

Co dalej dla całej trójki i co z klubem Ankos MMA, który do tej pory był kuźnią talentów w kraju i zawsze pomagał przyjezdnym fighterom tam, gdzie zachód był lepszy zapaśniczo? Postaramy się dowiedzieć niebawem, ale zdecydowanie nie będzie to dla żadnej ze stron łatwy czas, zwłaszcza że Borys i Mateusz są ponadto świeżo upieczonymi ojcami. Życzymy wszystkim powodzenia!

Komentarze

  • Tytus

    Bardzo fajnie, ciesze sie z tego jak szalon

    • Maro

      Dlaczego fajnie?

      • Tytus

        Moga wyjechac na stale do Stanow

        • Primo

          a wczesniej nie mogli ? Koscielski by ichczabil ?

  • CropCrop

    „Jak udało nam się dalej dowiedzieć, w całej sytuacji chodzi o nieporozumienie na linii TRENER/zawodnicy.”
    A myślałem że tam trenuje Pan Andrzej Kościelski a nie Mirek Okniński…:)

  • Tytus

    Pewnie wyjada do Stanow, swietny pomysl

  • Primo

    czekam na rozwoj wydarzen (wyciaga popcorn)

  • drago

    Do Szczecina maja blisko. Chyba ze treningi w łodzi.

  • Boruta

    Stany to chyba dobry kierunek. Nie bardzo wiem czego i od kogo by mogli się w PL jeszcze nauczyć.

  • pool1892

    Tego bym sie nie spodziewal. Ankosiaki od lat zgrana paka (przynajmniej na zewnatrz) z trenerem autorytetem a tu masz. W krotkim czasie trzeci juz TOPowy klub w Polsce przechodzi rozlam. Wiemy ze kolejny Polak prawdopodbnie dolaczy do Marcina Tybury, ktory mowil o tym w programie klatka po klatce. Szkoda wielka szkoda ze tak sie dzieje oby tylko nie wyszlo to zawodnikom i Polskiemu MMA na gorsze.

  • pool1892

    Gracie Barra Lodz, Nastula & Okninski Team, Ankos Zapasy Warszawa, S4 Fight Club….teraz Ankos. Mam tylko nadzieje ze klub nadal bedzie w takiej formie funkcjonowal jak dotychczas i beda wychodzic z niego coraz to nowe talenty. Ciekawe co z Heldem? Sparingpartnerow mu ubylo.

  • SoilWorker

    Przenoszę się tu na stałe. Pan redaktor ma jaja i newsy z PL zawsze pierwszy publikuje. Pozdr.

  • Primo

    Miejmy nadzieje , ze zmiany wyjda na lepsze wszystkim klubom 🙂

  • Dariusz

    Akurat takiej zmiany nigdy bym sie nie spodziewal. Zawsze z ich ust slyszelismy ze Ankos to nr 1 klub w PL a trener Koscielski rowniez byl wychwalany pod niebiosa. Sprawa musi byc powazna i teraz licze na pana Redaktora aby zaspokoil moja ciekawosc kontaktujac sie z bohaterami calego zamieszania 😉

  • Paweł Łuszczak

    Pewnie niestety poszło o kasę. Gamer i Borys ostatnio kolosalnie podnieśli swoje zarobki, pewnie jakiś procent z tego szedł na Kościelskiego i klub, pewnie zbyt mało proporcjonalny.