Jan Błachowicz przed walką z Devinem Clarkiem: „Znudziło mi się przegrywanie.”

09 Sierpień 2017
Jan Błachowicz przed walką z Devinem Clarkiem: „Znudziło mi się przegrywanie.”
foto.: se.pl

Jan Błachowicz nie traci czasu, bo złapany na rowerze podczas porannej przejażdżki treningowej, nie omieszkał nam skomentować dzisiejszego ogłoszenia pojedynku z Devinem Clarkiem na UFC w Gdańsku.

To kolejny zapaśnik, który będzie dążył do klinczu i szedł do obalenia na ziemię. Wydaje mi się, że po pierwszych dwóch lub trzech wymianach, zrezygnuje ze stójki i będzie robił to co w ostatnich walkach każdy mój rywal. Czyli przewrócić i kontrolować.

Zapytany czy jest to pojedynek ostatniej szansy na obecnym kontrakcie z UFC, odpowiedział:

Nie podchodzę do tego w ten sposób. Mam nadzieję, że mój limit pecha już się wyczerpał i teraz już nic złego wydarzyć się nie może. Zwyczajnie znudziło mi się przegrywanie. Nawet gdyby, choć nie dopuszczam takiej myśli i powinęła mi się noga przez co straciłbym kontrakt, to nie załamię się i nie kończę kariery, bo sprawia mi to przyjemność i kocham to robić. Będę walczył wówczas gdzie indziej.

Na ile rozpad grupy zawodniczej S4 wpłynie na jego przygotowania do październikowego pojedynku? Reprezentant Cieszyna robi wszystko, żeby uporać się z problemem i już niebawem będzie miał ogłoszenie dla swoich fanów.

Wszystko wyjdzie pod koniec tygodnia. Na pewno będę wyjeżdżał trenować do Szwecji. Będę do tego dalej przygotowywał się pod okiem Roberta Złotkowskiego, a to kto będzie moim głównym trenerem, ogłoszę w piątek lub w sobotę.

Komentarze

  • vamos

    juras hedkołczem