Maraton #1: Mistrzowska droga Karola Bedorfa, czyli tron, rządy i upadek

autor:
19 Sierpień 2017
Maraton #1: Mistrzowska droga Karola Bedorfa, czyli tron, rządy i upadek
foto.: facebook.com/Karol-Bedorf

Karol Bedorf. W Polskim środowisku MMA tego pana przedstawiać nie trzeba. Utytułowany grappler i pierwszy, historyczny mistrz federacji KSW w wadze ciężkiej, jeden z najlepszych Polskich ciężkich. Tytuł zdobył w roku 2013, dokładnie 28 września, po długiej i ciężkiej dordze przebytej przez białą matę ringu KSW.

PRZEDSTAWIENIE POSTACI W PIGUŁCE

 

Imię: Karol       Nazwisko: Bedorf

(były) Przydomek: COCO

      Wiek: 34 lata       Bilans: 14-3-0      

Klub: Ankos Zapasy Poznań / Berserkers Team Szczecin 

Ostatnia walka: Porażka z Fernando Rodriguesem Juniorem

 

Przypomnijmy sobie jak pisała się historia Berserkera ze Szczecina. Przenieśmy się w czasie i cofnijmy się do Konfrontacji Sztuk Walk z numerem osiem…

 

  • Rok 2007, 10 listopada, KSW 8

Dwudziestoczteroletni Karol Bedorf zadebiutował w KSW  z mocnym przytupem. Wystartował on w turnieju do 95 kilogramów od razu podejmując bardzo mocnego, ówczesnego mistrza – Francisa Carmonta. Naładowany motywacją i chęcią pomszczenia porażki trenera – Piotra Bagińskiego z gali KSW 5, którego Carmont pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie, Bedorf wypunktował rywala po ringowej wojnie i zaliczył udany, mocny debiut, inkasując tym samym bardzo cenne nazwisko na swojej rozkładówce.

Przypomnijmy, że tego samego roku w dniach 5-6 maja odbyły się zawody ADCC, gdzie Karol zmierzył się z samym Fabricio Werdumem, gdzie uległ w ostatniej sekundzie dziesięciominutowego pojedynku. Brazylijczyk zrewanżował się, bo rok wcześniej przegrał z Bedorfem przez decyzję. Wróćmy jednak do wydarzeń z KSW 8…

 Poniesiony triumfem Bedorf z zawodowym rekordem MMA – zaledwie jednej wygranej, podjął się kolejnego turniejowego wyzwania, mierząc się z Alexey’em Oleynikiem, który miał miażdżącą przewagę doświadczenia. Bilans Rosjanina wynosił na tamten czas 19-3-0, co musiało mieć odzwierciedlenie w walce. Niestety… pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Walka nie wyszła poza pierwszą rundę. Oleynik poddał Karola duszeniem trójkątnym w trzydziestej czwartej sekundzie drugiej minuty. Czas na przemyślenia i odbudowę…

 

POZA KSW

  • 21.09.2008, FCM XXL CAGE TOURNAMENT

Bedorf po raz kolejny próbuje sił w turnieju, gdzie dwukrotnie triumfuje. Bardzo szybko rozprawia się z niemieckimi oponentami – Alexandrem Schmidtem przez duszenie zza pleców w rundzie pierwszej oraz Bashkim Gashim przez techniczy nokaut również w pierwszej odsłonie pojedynku.

Następną walkę, 26 października (trzecią w 2008 roku) Karol stoczył podczas PAMMAA – Western Poland Championships. Na dystansie trzech pięciominutowych rund udało mu się zdobyć jednogłośne zwycięstwo nad Slavomirem Molnarem.

  • 22.02.2009, Pro Fight 3

Niesiony trzema zwycięstwami z rzędu Szczecinianin nie zwalniał tempa i w kolejnej walce bez problemu uporał się z Mindaugasem Maskvytisem. Bedorf dominował rywala w każdym aspekcie walki pokazując znaczną różnicę klas. Malując krwawy poemat przemocy na twarzy rywala ciosami w parterze, Karol postanowił oszczędzić mu cierpienia i bez oporu wpiął ciasne duszenie zza pleców, które podziałało natychmiast.

 

WITAMY W KSW PONOWNIE

  • 11.12.2009, KSW 12

Czterokrotne triumfy pozwoliły powrócić Bedorfowi wprost na hitową, ”głośną” galę KSW 12: Najman vs Pudzianowski. Tam wystartował w turnieju wagi ciężkiej, gdzie w drugiej rundzie zaliczył wygraną przez poddanie z Arunasem Viliusem czym powrócił na zwycięskie tory w federacji KSW. Pomimo tego nie rywalizował w dalszej części turnieju, ponieważ został hospitalizowany w skutek nielegalnych uderzeń w tył głowy. Zwycięzcą rywalizacji został niepokonany, amerykański zapaśnik – David Oliva.

  • 19.03.2011, KSW 15

Zwycięstwo = walka o pas…
Po dłuższej przerwie ”Coco” zawitał do rodzimej federacji po raz czwarty, mierząc się z zawodnikiem o kilka klas lepszym niż poprzedni rywal. Był nim Rogent Lloret – weteran ringów M-1 Challenge. Panowie mięli już swoją historię w jujitsu, gdzie lepszy okazał się Bedorf wypunktowując Hiszpana na mistrzostwach Europy. Na KSW Karol pomimo solidnego zaplecza parterowego i eksplozywnej stójki nie potrafił zdominować rywala, choć kilkukrotnie udawało mu się zaskoczyć Rogenta sprytnymi sztuczkami. Niemniej jednak dwie rundy dominacji zawodnika z Barcelony nie pozostawiły wątpliwości i po dwóch pięciominutowych rundach sędziowie przyznali jednogłośne zwycięstwo Rogentowi Lloretowi. Tym samym drzwi do pasa kategorii ciężkiej się przymknęły. Bedorf zaczął myśleć o zejściu kategorię niżej…

  • 25.02.2012, KSW 18

ODRODZENE, Bedorf 2.0
Została kategoria ciężka. Bedorf ”wjechał” na KSW 18 z zapiętym piątym biegiem, konfrontując się z turniejowym mistrzem Davidem Olivą. Amerykański zapaśnik był bardzo niedoceniany, przez co poprzedni jego rywale nie byli na niego gotowi, a on sam zgarnął pas kategorii ciężkiej. Karol zaprezentował fenomenalne przygotowanie zapaśnicze czym absolutnie przytłamsił Olivę. Praktycznie bezradny w walce Amerykanin nie dał rady oprzeć się determinacji Karola i przez osiem minut dziesięciominutowego pojedynku spędził w defensywie broniąc się przed ciosami i próbami poddań. Od tamtej pory, z każdą kolejną walką, Karol zaskakiwał !

  • 15.09.2012, KSW 20

Imponująca Victoria na KSW 18 pozwoliła wystąpić Szczecińskiemu zawodnikowi już na KSW 20: ”Fighting Symphony”. Gdzieś w tle przewijał się wątek niedalekiej walki o pas, lecz najpierw trzeba było zająć się zawodnikiem z dwunastoma wygranymi z rzędu i jedną wpadką tuż przed pojedynkiem z Karolem. Na przeciwko naszego rodaka stanął bardzo agresywnie walczący Karl Knothe. Świetny plan na walkę Bedorfa pozwolił złamać psychikę Amerykanina. Karol niemiłosiernie obił Knothe’a w pierwszej odsłonie pojedynku próbując dokończyć dzieła zniszczenia na początku drugiej. Nie udało się, odporność Karla okazała się nieziemska i walka dotrwała do ostatniego gongu trzeciej rundy. Mordercza batalia zakończona powodzeniem ! Jednogłośna decyzja dla Karola. Czas na walkę o złoto kategorii ciężkiej ?

  • 16.03.2013, KSW 22

Właściciele widząc progres swojego zawodnika, postanowili, że sprawdzą go jeszcze raz przed szansą walki o pas. Przyszedł czas na potyczkę z Olim Thompsonem. Walka wyłoniła pretendenta do mistrzostwa kategorii ciężkiej. Okazał się nim oczywiście Bedorf po świetnym pojedynku z jego strony. Notoryczne okopywanie umięśnionego uda byłego strongmana były główną przyczyną porażki Brytyjczyka. Po kolejnym, jednomyślnym zwycięstwie na punkty, to właśnie ”Coco” stał się numerem jeden w kolejce po pas. Karol w późniejszych wywiadach powtarzał iż walka z Olim była najcięższa w jego karierze.

 

OBJĘCIE TRONU, RZĄDY I UPADEK

  • 28.09.2013, KSW 24: ”Starcie Gigantów”

Podczas dwudziestej czwartej Konfrontacji Sztuk Walk nadszedł długo wyczekiwany moment. W starciu o upragniony pas kategorii ciężkiej Bedorf stanął naprzeciw swojego idola i mistrza olimpijskiego w judo – Pawła Nastuli. Walka potrwała niecałe dwie rundy. Bedorf, jak sam przyznał nie mógł sobie wyobrazić, że ruszy na Nastulę pełną parą, ponieważ ”coś” nie pozwalało mu w taki sposób zawalczyć ze swoim idolem z dawnych lat. Karol z dużym respektem prowadził walkę czekając aż to Paweł będzie zaczynał ataki, sam w większości kontrując (głównie niskimi kopnięciami). Berserker wyczekał moment, aż dużo starszego Nastulę dopadnie… zmęczenie. Tak sprytnie można było uniknąć bitwy ze swoim idolem ! W połowie drugiej rundy, słaniający się na nogach Nastula padł na matę po zrywie Bedorfa i już z niej nie wstał. Walkę przerwano i Karol zwyciężył przez techniczny nokaut.

  • 22.03.2014, pechowa ”dwudziesta szóstka”

Do pierwszej obrony tytułu miało dojść na KSW 26, gdzie Karol miał stanąć do walki z byłym, dwukrotnym mistrzem UFC – Timem Sylvią. Pech to pech. Ogłoszenie, euforia, kontuzja. Na dziesięć dni przed walką Tim wypadł z powodu kontuzji pleców i na jego miejsce wskoczył polecony Nick Rossborough. Na tym nie poprzestało i chwilę później kontuzja szyi wyeliminowała samego Bedorfa z obrony pasa. Na miejsce mistrza wskoczył Marcin Różalski, który ostatecznie pokonał Rossborough’a przez TKO w rundzie numer dwa.

Szczeciński mistrz powoli powracał do zdrowia i tak jak zapowiadał po KSW 22: ”ciągle rósł”. Już podczas starcia o pas podczas KSW 24 zauważyć mogliśmy zmiany w sylwetce Karola, a co za tym idzie zmienił się sposób poruszania. Nogi i ręce nie były już tak dynamiczne, ruchy bardziej ociężałe, a sam mistrz stał się bardziej stateczny. O tym jednak dalej…

  • 04.10.2014, KSW 28

Po wyleczeniu kontuzji, ”ciężki król” powrócił na swoją ziemię. Szczecińska edycja KSW postawiła naprzeciw niego Rollesa Gracie. Pomimo przewagi kilogramów i niższego środka ciężkości, Brazylijczyk zdołał sprowadzić walkę do parteru i przez chwilę kontrolować z góry. Bez zbędnych ruchów, bezpiecznie działając, Karol odwrócił role i przewrócił oponenta na plecy samemu będąc z góry. Co dalej ? Szybka ucieczka do stójki ! Niestety, niefortunne kopnięcie w krocze wyprowadzone przez ”Coco” o mało nie spowodowało dyskwalifikacji. Brazylijczyk długo dochodził do siebie, lecz ostatecznie wznowiono walkę. Kilka sekund później kopnięcie na wątrobę zmiotło Rollesa. Dobitka w parterze i pas został w Polsce. Pierwsza obrona pasa ? Odhaczone !

  • 23.05.2015, KSW 31

Tutaj warto przypomnieć sobie o tendencji wzrostowej tuszy mistrza. Rekordowa ilość kilogramów, bo aż 119,4 nie była dobrym rozwiązaniem na australijskiego stójkowicza – Petera Grahama. Obciążony organizm bardzo źle zareagował podczas pojedynku i tlenu ubywało z każdą minutą bardzo, bardzo szybko. Po ciężkiej, wymęczonej decyzji posypała się fala krytyki. Sam Bedorf przyznał jednak, że gdyby drugi raz miał walczyć z Grahamem, taktyka była by inna. Warto wspomnieć, że walka z australijskim ”Szefem” nie była walką w obronie pasa ze względu na porażkę Petera w Rosji z Denisem Goltsovem na półtora miesiąca przed KSW 31.

  • 28.11.2015, KSW 33

Po ostatniej walce kurz opadł i fani doczekali się wyczekiwanego starcia Bedorfa z Michałem Kitą. Jedna z głośniejszych walk na Polskiej scenie wagi ciężkiej zdecydowanie faworyzowała zawodnika z Zabrza. Skazywany na pożarcie mistrz federacji KSW jednak zaskoczył. Nieco mniejsza ilość kilogramów, lecz dalej zbyt wysoka (116,7) pozwoliła na dwurundową grę z pretendentem. Bedorf w większości orbitował po klatce i ustrzelił Kitę wysokim kopnięciem na głowę w rundzie drugiej. Sędzia wkroczył natychmiast, nie dając dobić zmieszanego rywala w parterze. Mistrz wciąż na tronie !

Jednak walka, pomimo nokautu w klatce nie skończyła się. Bedorf i Kita nie darzą się sympatią i co wywiad mogliśmy słyszeć uszczypliwości z obu stron. Kita twierdził, że był to lucky kick, Bedorf, że sprytne wciągnięcie do ”zabawy” i ustrzelenie zgodnie z planem.

  • 05.03.2016, KSW 34

Już podczas następnej gali zobaczyliśmy ponowną obronę pasa królewskiej kategorii. Pretendentem został pogromca ”Różala”, agresywny James McSweeney. Poszło szybciej niż się spodziewano. Planem Bedorfa było załatwienie rywala jego własną bronią, czyli stójką. Już w pierwszej rundzie McSweeney został przełamany i zasypany ciosami pod siatką. Po szybkim i efektownym zwycięstwie okrzyknięto Karola Polskim ”Bruce’m Lee”.

 

BRAZYLIJKA BURZA

  • 03.12.2016, KSW 37

Niesiony falą ośmiu wygranych z rzędu Karol stał się bardziej medialny i dużo czasu poświęcał na pozasportowych rzeczach. Blaski fleszy nieco osłabiły koncentrację dominatora kategorii ciężkiej KSW. Czas jednak na Fernando Rodriguesa Juniora !

Podczas ”Cyrku bólu” nadszedł czas na ponowne skrzyżowanie rękawic. Bardzo pewny siebie Bedorf wszedł do klatki bez najmniejszego stresu. Po gongu rozpoczynającym walkę nie było już tak kolorowo. Brazylijczyk okazał się być lepiej przygotowany kondycyjnie. To, w połączeniu z siłą fizyczną, szybkością i agresją pozwoliło stłamsić Karola i zmusić go do obrony. Potężne kopnięcia na korpus jakimi uraczył Fernando ówczesnego mistrza, dodatkowo odebrały chęć do walki Berserkerowi i w połowie drugiej odsłony pojedynku Karol padł na matę, zasłaniając się dodatkowo przed dobijającą go nawałnicą ciosów.

Tak właśnie zakończyło się panowanie Karola Bedorfa w KSW. ”Brazylijska burza” posiała spore spustoszenie na Polskich rewirach zaskakując niemal wszystkich fanów i ekspertów, bowiem ”Santo Forte” przez większość skazywany był na sromotną klęskę. Były już mistrz podkreślał, że porażka dała mu więcej korzyści niż można było się spodziewać i na pewno podniesie się, aby wrócić mocniejszym.

  • 27.05.2017, KSW 39

Nadszedł czas na powrót do gry. Podczas największej gali w historii Europejskiego MMA – ”KSW Colosseum” miało dojść do rewanżu z Michałem Kitą, aby w stu procentach wyjaśnić czy poprzednio faktycznie górę wziął lucky kick czy taktyczna gra Bedorfa. Niestety bardzo groźna kontuzja (całkowite zerwanie ścięgna Achillesa) wykluczyła ex-championa z rywalizacji na PGE Narodowym. W zastępstwo wskoczył Michał Andryszak, który udusił Kitę ”Anakondą”.

 

Tak dotąd malowała się droga Karola Bedorfa. Jak losy Szczecińskiego Berserkera potoczą się dalej ? Gdzie ścieżki poprowadzą Bedorfa po powrocie do klatki ? Tego nie wiadomo. Pewne jest jedno. Rewanż z Fernando Rodriguesem to priorytet w głowie Karola, dlatego z niecierpliwością czekamy na powrót do zdrowia i ogłoszenie kolejnego rywala.

 

 

Komentarze

  • pool1892

    Ciekawe ciekawe

    • K. Witek

      Dzięki. Jeżeli zauważyłeś coś, co mógłbym poprawić w ewentualnych innych maratonach to daj znać.

      • pool1892

        W podsumowaniu widziałbym jeszcze Twoje przewidywania co do przyszłości Karola jeśli chodzi o ten maraton

  • Łukasz „El Jot” Wojno

    Bardzo fajny artykuł 😉 czekam na kolejne 🙂 odbiegając od tematu to szkoda że KSW zrezygnowało z Davida Olivy to był zawodnik, który mógł namieszać

    • K. Witek

      Panie, ja próbowałem szukać dlaczego zakończył karierę, bo potencjał miał. Jedyne co wiem to to, że przed walką z Bedorfem zmarł mu ojciec jak dobrze pamiętam. Czy to było przyczyną zakończenia kariery, tego nie wiem.

      • Łukasz „El Jot” Wojno

        On w ogóle poza KSW za wiele nie walczył, a szkoda bo mimo postury sprawiał wiele trudności swoim rywalom.