Marcin Tybura: „Nie widzę możliwości pokonania Hunta w stójce, będę chciał poddać.”

23 Sierpień 2017
Marcin Tybura: „Nie widzę możliwości pokonania Hunta w stójce, będę chciał poddać.”
foto.: ufc.com

Pierwsza walka wieczoru UFC w dotychczasowym dorobku Marcina Tybury, zrobiła ogromne wrażenie zwłaszcza w momencie, gdy podano do publicznej wiadomości info, że jego rywalem będzie Mark Hunt. Po sześciu latach kolejne kroki w drabince cały czas są motywacją dla zawodnika, ale emocje trzyma już raczej z boku, co potwierdził Marcin w programie „Klatka po klatce”:

To przede wszystkim motywacja. Ja w wielką euforię nie popadam, bo przede wszystkim muszę wejść do klatki i wygrać. Mam jednak nadzieję, że kibicie się cieszą i czeka ich dobre widowisko.

Jeżeli ktoś powiedziałby mi to 3 lub 4 lata temu, to bym nie uwierzył, a już 6 lat temu to w ogóle. Myślę, że człowiek z czasem po prostu się przyzwyczaja. Ktoś kto siedzi z boku, to dla niego jest to niewyobrażalne wejść tam i się bić, a zawodnicy po prostu to robią.

Ja już obcuję z tymi ludźmi na co dzień, dlatego na mnie takiego wielkiego wrażenia już nie robi fakt, że muszę wejść z nimi do klatki i się z nimi bić.

Bardzo mylny w przypadku Hunta rekord 13 wygranych i 11 przegranych wskazuje jednak właściwy kierunek… i nie jest nim wymiana na uderzenia.

Wydaje mi się, na pewno nie widzę tutaj możliwości, żebym wygrał to w stójce. Nie będzie więc wielką niespodzianką jeżeli powiem, że chciałbym żeby to było poddanie. Druga sprawa, że można jeszcze użyć nóg, więc w sumie czemu nie (nokaut). We wszystkich swoich walkach nie rzucam się do parteru i nie sprowadzam od razu, nawet jeżeli mierzę się ze stójkowiczem. Nawet w starciu z Andrei’em Arlovskim wykorzystałem jego błąd do obalenia i myślę, że tutaj będzie podobnie.

Co bardzo ciekawe, w programie wyszło na jaw, że Marcin miał również opcję aby zmierzyć się z Alexey’em Oleinikiem na gali w Gdańsku, co podyktowało dalej również w kwestii decyzji o przeniesieniu się do Jackson Wink MMA w Albequerque:

To były moje pierwsze odczucia, gdy było pewne, że klub S4 nie przetrwa. Na początku myślałem, żeby zostać w Polsce, ale to się zmieniło i pierwsze na co wpadłem po tym, żeby wylecieć do Stanów, to był własnie Jackson Wink. Później myślałem jeszcze o innych gymach, jak ATT, ale na tamten czas była inna walka na horyzoncie i polityka klubowa nie byłaby sprzyjająca. Rozmawialiśmy też o walce z Alexei’em Olinikiem w Gdańsku, ale to nie tak, że któryś z nas odmówił. Po prostu były inne powody, że pojedynek nie doszedł do skutku.

Efekty treningu w USA już 19 listopada w Sydney na UFC FN 121.

Komentarze

  • moon

    Czekam na tą walkę i mam nadzieje ze Tybura pokona Hunta.

  • Boruta

    Hunt ostatni raz przegrał przez poddanie 7 lat temu. Od tego czasu zawalczył 14 razy. Jeżeli Tybur będzie przygotowany kondycyjnie to ja nastawiam się na okopywanie, dystans i zamęczanie Hunta. Wygra Tybura albo decyzją, ale rzeczywiście poddanie w 3 rundzie. Boję się tylko że będzie jak zawsze gdy są duże oczekiwania i skończy się walk away KO w 1 rundzie.