ACB 74: Strus po ciężkiej wojnie dusi Dipchikova na sekundę przed końcem walki

autor:
18 Listopad 2017
ACB 74: Strus po ciężkiej wojnie dusi Dipchikova na sekundę przed końcem walki

Właśnie przed chwilą Piotr Strus (12-3-2/1NC) zwyciężył Nikolę Dipchikova (16-7-0) na gali ACB 74 i zanotował drugie zwycięstwo z rzędu w organizacji ACB. Polak po ciężkiej (prawie) pełno dystansowej walce zdołał zajść za plecy rywala i zapiąć ciasne duszenie zza pleców, po którym sędzia przerwał pojedynek na sekundę przed końcem regulaminowego czasu.

Strus zaczął od kopnięć na uda rywala, które robiły dobrą robotę. Kilkukrotnie trafiony Dipchikov wystrzelił nagle bardzo mocnym ciosem w głowę Polaka, który solidnie odczuł Piotr. Strus lekko krwawi i zdecydowanie mniej ponawia kopnięcia poprzez wcześniejszy zainkasowany cios. Krążą po oktagonie. Polak ustępuje w stójce i otrzymuje kolejne ciosy w głowę. Narożnik krzyczy: ”Chodź, chodź, ruszaj się!”.  Pod koniec pierwszej odsłony Dipchikov zapisuje jeszcze na swoją korzyść krótko utrzymane obalenie.

Runda druga. Polak znów okopuje nogi rywala, Bułgar poluje na ustrzelenie z kontry. W końcu trafia, Strus pada na deski, Dipchikov próbuje duszenia, Strus ucieka, Nikola idzie za ciosem, chcąc skoczyć walkę. Narożnik ponownie nawołuje: ”Ruszaj się, ruszaj się!” Strus słania się na nogach, inkasuje kolejne bomby, upada, wstaje. Ależ wojna! Zmęczony atakami Dipchikov nie potrafi skończyć walecznego Strusa, który na koniec udanie obala zawodnika z Sofii.

Trzecia runda i szybkie obalenia na korzyść Strusa. Polak kontroluje z góry, zajmuje pozycję boczną, obija krótkimi łokciami i ciosami. Na nieco ponad minutę przed końcem rundy, Strus skutecznie stosuje krucyfiks i okłada rywala.  Znów pozycja boczna, koniec walki tuż tuż, Strus zajmuje plecy, wpina duszenie, Dipchikov klepie, sędzia przerywa pojedynek na sekundę przed syreną końcową. Ale widowisko !

Tutaj cały pojedynek Strus vs Dipchikov:

Komentarze

  • Adam

    dojebanie! gratulacje dla Piotra! fan z Kato, ktorego spotkales po Mma Attack w spodku na stawowej nad ranem:D

  • Zawodnik32

    Ale jaja. Gdyby nie ta sekunda to walka w plecy, tak mi się wydaje.

    • ludke192

      Czemu w plecy? Jak dla mnie 28-28. Dwie rundy dla Dipchikova po 10:9 i trzecia dla Piotrka by była 10:8, więc byłby remis.

      • keyboard_warrior

        co ja pacze napisales 10-8 dla strusa? chodzil jak zombie przez cala walke, trzecia runda była po prostu wyrownana z lekkim wskazaniem na Piotrka, w każdej walce w acb chociaż raz lezal na dupie. podziwiam serce, ale nie ukrywajmy miał więcej szczęścia niż rozumu, koles odklepał wygrana walke

        • ludke192

          3 runda wyrównana hahahahahhaha, nie no nie wierze. Strus po kilku dobrych uderzeniach w stójce obala typa. 4 minuty i 45 sekund jest z góry wsadzając mu na twarz masę ciosów i łokci. Wyklucza rękę do crucifixa i na koniec wchodzi za plecy. Jak to nie jest punktacja 10:8 to nie wiem co należy zrobić, żeby ją dostać. I nie rozumiem o co chodzi z tym więcej szczęścia niż rozumu. Co miał rozum z tym wszystkim wspólnego? Piotrek ma po prostu słabą szczękę niestety. Walczy z typami z mocnym uderzeniem, którzy go trafiają i kończy się knockdownami, aczkolwiek wola walki do ostatnich sekund walki jest niesamowita i Piotrka i za to szacun dla niego.

          • Lamikoboy

            koleś się nie mógł podnieśc po walce. Brawo Piotrek. UFC jest w dupie 😀 Bo wypuścilo taki brylant z ręki 😀

          • keyboard_warrior

            „nie mogl się podnieść” i później siedział z opuszczona glowa bo nie mogl uwierzyć ze przejebal wygrana walke na sekundę przed gongiem, w drugiej stusiek plywal i nie wiedział gdzie jest, wiec już może nie przesadzajmy jaki to z niego dominatro, bo w każdej walce w acb laduje na dupie chociaż raz

          • keyboard_warrior

            już bardziej te wcześniejsze rundy były ze wskazaniem na 10:8, sorry ale lezenie przez 4 minuty ze względu na brak swiadomosci i bicie tych stralow byle walic to nie jest dla mnie 10:8, zadnej dominacji nie było, tylko ewidentne przelezeni bo to nawet nie było typowe gnp, bo po prostu nie miał na to sil, jedyne co było imponujące to to duszenie, bo musiało być wyjątkowo gleboko. gdyby go nie skonczyl to Piotrek by przegral.
            ale najważniejsze, ze kolejna wygrana, bo styl pozostawia wiele do zyczenia

      • Zawodnik32

        2 rundy przegrane 10:9 i trzecia 10:9 dla Piotrka. Czyli przegrałby walkę.