Ion Cutelaba pierwszym fighterem, który wpadł w UFC na „podrasowaniu” krwi

15 Listopad 2017
Ion Cutelaba pierwszym fighterem, który wpadł w UFC na „podrasowaniu” krwi
foto.: mmafighting.com

Zachwytom nie było końca, gdy najpierw Michał Oleksiejczuk wszedł na UFC 217 jako zastępstwo do walki z Ionem Cutelabą, a już chwilę później spory zawód, gdy jego rywal złamał założenia antydopingowe USADA. W rozmowie z dziennikarzem Jimem Edwardsem, Reprezentant Mołdawii wyjaśnił naturę problemu:

Wiem, że nie zrobiłem nic za co musiałbym przepraszać, bo to nie jest nic nielegalnego. Wciąz jednak chciałbym przeprosić swojego oponenta oraz fanów, że walka została odwołana. Chciałbym jednocześnie podkreślić, że nie jest to sytuacja w której USADA znalazła coś nielegalnego na co wskazywałby pozytywny wynik testu.

Poddałem się legalnej procedurze, żeby zmniejszyć zakażenie i procedura ta nosi miano terapii ozonowej. Wydaje mi się, że ta procedura nie jest dobrze znana przez USADA, która chciała jedynie informacji na jej temat od lekarza, który jej dokonał. Niestety miałem tylko kilka dni, żeby zebrać wszystkie dowody i nie byłem w stanie pozbierać wszystkiego w całość. gdybym miał nieco więcej czasu, jestem przekonany że byłoby w porządku. Popieram USADA w 100% za ich wysiłek w udowadnianiu, że zawodnicy są uczciwi.

USADA doskonale jednak zna tę procedurę, bo na głównej stronie zawarła nawet szczegółowy zakaz jej stosowania:

Terapia ozonem jest zabroniona, tak jak manipulowanie składnikami krwi, zgodnie z wytycznymi z listy zabronionych substancji przez WADA. Obejmuje to podawanie lub przywracanie dowolnej ilości autologicznych, allogenicznych (homologicznych) lub heterologicznych produktów krwi lub krwinek czerwonych dowolnego pochodzenia do układu krążenia, sztucznego zwiększania pobierania, transportu lub dostarczania tlenu, lub jakiejkolwiek formy wewnątrznaczyniowej manipulacji krwi lub składnikami krwi, za pomocą środków fizycznych lub chemicznych.

Prawie „jak za szybcy i za wściekli” ze słynnym NO2. A tak na poważnie, patrząc z perspektywy zawodników, lista czego nie wolno a co wolno, stawia fighterów w bardzo niekomfortowym położeniu biorąc pod uwagę, że ich organizm jest poddawany przeciążeniom jak mało który. Regulamin to jednak regulamin i obowiązuje wszystkich. Ciekawe jaka kara zostanie wymierzona w tym przypadku, ale stawiamy na rok zawieszenia.