Michael Bisping gotowy stoczyć pożegnalny pojedynek na marcowej gali w Londynie

14 Listopad 2017
Michael Bisping gotowy stoczyć pożegnalny pojedynek na marcowej gali w Londynie
foto.: usa today

We wczorajszym The MMA Hour, Michael Bisping zapowiedział, iż jego „łabędzi śpiew” w MMA, zbliża się wielkimi krokami. Wcześniej czeka go jeszcze niespodziewane starcie z Kelvinem Gastelumem, po tym jak z walki wycofano Andersona Silvę. Czy „Hrabia” zdoła przylecieć do Szanghaju przygotowany chwilę po przegranej z GSP?

Przeszedłem wszystkie testy zdrowotne. Powiedziałem Danie, że fizycznie jestem w porządku, to psychicznie jestem zraniony. Muszę sobie poradzić z różnymi emocjami. Poza tym mam mnóstwo obowiązków na ostatnią chwilę, które stresują mnie i odciągają od tego pojedynku. Mnóstwo małych rzeczy… szanuję Kelvina, to miły facet i dobry fighter, ale tutaj nie chodzi o niego. Musze wygrać i wrócić na pasmo zwycięstw.

W kwestii wspomnianej emerytury to owszem, zbliża się nieuchronnie, ale wbrew obawom obserwatorów, Bisping nie jest na nią jeszcze gotowy:

Nie, Boże błogosław Szanghaj. To pewnie mili ludzie, ale nigdy tam nie byłem. Po co miałbym więc tam toczyć swój pożegnalny pojedynek? Niebawem jest event w Londynie i chciałbym tam walczyć, by podziękować Brytyjczykom za wspieranie mnie w mojej karierze.

Na tym etapie, wnioski z walki z GSP zostały wyciągnięte w trybie „Live”, w trakcie pojedynku z Kanadyjczykiem:

Nie oglądałem walki, być może zrobię to wcześniej czy później. Nie muszę, bo wiem co zrobiłem źle. Za chwilę nadejdzie nowy dzień i to się stanie w Szanghaju. Czas pójść naprzód. Lubię walczyć, sprawia mi to przyjemność. Kiedy wyszła na jaw sytuacja z Andersonem Silvą, nie mogłem tego nie przyjąć.

25 listopada, Michael zmierzy się na UFC Fight Night 122 z niebezpiecznym Kelvinem Gastelumem, który również walczy o powrót na zwycięskie tory.

Komentarze

  • keyboard_warrior

    madra decyzja