Piotr Strus wypełnił kontrakt ACB. Zawodnik w polu zainteresowań kilku pracodawców

22 Listopad 2017
Piotr Strus wypełnił kontrakt ACB. Zawodnik w polu zainteresowań kilku pracodawców
foto.: acbmma.com

Wynik ostatniej wygranej bitwy Piotra Strusa z Nikolą Dipchikovem w klatce ACB 74, z miejsca obił się szerokim echem wśród polskich fanów i nie tylko. We wczorajszym MMAnews Live #36 okazało się, że jednocześnie był to dla Polaka ostatni pojedynek na kontrakcie z czeczeńskim pracodawcą:

Już po samej walce spłynęło sporo ofert, bo informację że wypełnię kontrakt, podałem już swego czasu. Tsarev był pierwszym niekontraktowym pojedynkiem i już wtedy niektóre federacje się pozgłaszały, czym byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Zapytany o to które organizacje, zawodnik preferował lojalnie wobec ACB zostawić to do swojej wiadomości, jak również dla dobra prowadzonych negocjacji:

Zostałem poinformowany przez managera, żeby się powstrzymać m. in. z szacunku do ACB z którym najpierw musimy wszystko załatwić, bo oni mają pierwszeństwo we wszystkim. Pomimo, że skończył mi się kontrakt to uważam, że ja do tej federacji należę. Dzięki nim tutaj rozmawiamy o tym o czym rozmawiamy, dzięki nim jestem tu gdzie jestem i dzięki nim ten Strus w wersji 2.0 pokazał się. Dlatego nie chciałbym sobie spalić drogi, ale jednocześnie dopowoem, iż jestem zaskoczony że takie federacje pytały się o nasze stanowisko.

Poproszony o własne preferencje, Piotr bez ogródek podkreślił gdzie czuje się najlepiej i gdzie chciałby, aby powędrowała jego kariera:

Ja cały czas podkreślam, że w ACB jest mi bardzo dobrze i jeżeli otrzymamy kontrakt, który nas zadowoli, to ja z miłą chęcią zostanę tutaj bo podoba mi się i samo motto oraz sposób w jaki oni prowadzą gale. „Mniej show, a więcej walk” da się odczuć, bo tam nie ma „napinki” i ja ewidentnie lepiej się odnajduję w takiej sytuacji niż celebrytka na salonach, która robi zdjęcia w celu promocji. Samemu zawsze wyznawałem zasadę wg której „krowa, która dużo muczy, daje mało mleka” a widzę, że to ludziom też się podoba i jest mi z tego powodu niezmiernie miło.

W przypadku gdy kontrakt uda się przedłużyć, trzy wygrane i jeden No-Contest, plasują go gdzieś w czołówce kategorii średniej ACB, a za tym oczywiście idzie walka o najwyższe trofeum:

Przede mną na pewno jest Albert Duraev, Vyacheslav Vasilevsky, Abdul Rakhman Dzhanaev który w Manchesterze wygrał z Adamem Zającem. Alexey Butorin był przede mną ale z tego co wiem, to teraz chyba spadł poniżej mnie, więc ja jestem gdzieś tak czwarty lub piąty. Teraz będzie walka Vasilewsky’ego o pas, więc jest taka szansa, że mnie zestawią na przykład z Jonasem Billsteinem, a wtedy któryś z nas będzie miał możliwość skonfrontowania się o mistrzowski tytuł.

Trzymamy kciuki!