Road FC 44: Mansour Barnaoui poddał Nandina-Erdene w pierwszej rundzie

autor:
11 Listopad 2017
Road FC 44: Mansour Barnaoui poddał Nandina-Erdene w pierwszej rundzie

Dosłownie przed chwilą Mansour Barnaoui (16-4-0) zwyciężył kolejną walkę w turnieju o milion dolarów. Podczas Road FC 44 francuz poddał mniej doświadczonego Munguntsooja Nandina-Erdene (7-3-0) duszeniem zza pleców w nieco ponad dwie minuty, czym zapewnił sobie miejsce w półfinale. Poniżej nagranie z ostatnich momentów walki.

Komentarze

  • moon

    Zamiata chłopak oktagon a KSW niech śpi dalej 😎

    • Zawodnik32

      Też się dziwię, że KSW ot tak go puściło bez namysłu (podejrzewam, że dobrze tego nie przemyśleli) i teraz plują sobie w brodę.

      • hit&run

        Przemyśleli. Inwestycja w marketing rodzimych mistrzów byla za duża żeby ryzykować.

        • moon

          Co toznaczy „inwestycja w marketing rodzimych mistrzów”?

      • Łukasz „El Jot” Wojno

        Matchmaking Wojsława to ewidentny marketing w Polsce, z czego większość zestawień wynika z komentarzy na forach, portalach i facebooku. Wyjątkiem może byli Irlandczycy ale po prostu musieli być na tamtej gali, reszta dosyć przewidywalna i każdy kto się orientuje w nazwiskach i ma odrobinę wyobraźni może przewidzieć zestawienia.

        • keyboard_warrior

          nie no zaraz zaraz, przecież to druga organizacja na swiecie i pierwsza w Polsce… to nie może być prawda 🙂

    • keyboard_warrior

      oni nie spia, so 3 liga okregowa w oceanie mma, robia 4 gale w roku… czasami UFC tyle robi w tydzień. o czym my rozmawiamy, poza tym to sportowiec wiec nie miedialny, wiec ludzie w Polsce nie zaplaca, czyli kawule nie zarobią, proste, jak się skoncza przeciwnicy to może zadzwonię za dwa lata – wielka miedzynarodowa organizacja, ludzie przejrzyjcie na oczy kochani

  • W. Mrozowski

    Nie wierzę w ten milion na końcu. 3/4 zawodników to No Name’y. Po milion biegłoby stado chłopa.

    • Łukasz „El Jot” Wojno

      W Azji wszystko możliwe 😉
      Liczyli pewnie, że zarobi lokalny, podejrzewam, że nawet dobrze nie sprawdzili Barnaouiego.