Damian Janikowski: „Chmielewski bardziej widowiskowy niż jednopłaszczyznowy Bieńkowski.”

04 Grudzień 2017
3

Damian Janikowski o świeżo ogłoszonym pojedynku z Antonim Chmielewskim na KSW 41 i wiszącej w powietrzu propozycji walki z Łukaszem Bieńkowskim, na którą liczy z resztą w niedalekiej przyszłości.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

3
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Tomasomoonboohmacher Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomaso
Użytkownik
Tomaso
Offline

Chciałbym żeby chłopaki faktycznie zrobili walkę judo vs zapasy, ale coś czuje, że zamiast tego uraczą nas stójkową walką.

boohmacher
Gość
boohmacher
Offline

Janikowski wydaje sie niezwykle pewny siebie. Ciekaw jestem bardzo jak wypadnie na tle Chmielewskiego. Moim zdaniem bedzie to wyrownana walka i jakos ciezko mi sobie wyobrazic zeby Janikowski z tak malym stazem w MMA byl w stanie dominowac w tym pojedynku. Co do Bienkowskiego to malo eleganckie zachowanie, raczej sympatii u zadnego organizatora tym nie zyskal. Na dodatek przegrany pojedynek wiec raczej bedzie musial wygrac pare walk na malych galach zanim dostanie kolejna szanse od KSW. Druga sprawa to nie wiem czy on sie w ogole tam nadaje. Wygral co prawda z Wawrzyniakiem i Chmielewskim ale po bardzo wyrownanych pojedynkach.… Czytaj więcej »

moon
Gość
moon
Offline

Mysle ze Janikowski jest zbyt duza nadzieja KSW zeby przegral ten pojedynek. Antek zasługuje na uroczyste pozegnanie z mma jak bedzie konczyl kariere. Jesli chodzi o Bieńkowskiego to dla mnie jest frędzlem. Takie mam zdanie na temat ludzi ktorzy cos tam usłyszeli pomiędzy telerankiem a dobranocką o jakichś historyjkach z trzeciego swiata ktore poza bandytami i złodziejami normalnego czlowieka nie interesują a szanownego Bieńkowskiego najprawdopodobniej nie dotyczą ( przypuszczam że wtedy srał w pieluchę ale teraz wielki bonzo z zasadami 🙂 ) Podsumowując, bardzo dobre zestawienie ale w przypadku zwyciestwa Chmielewskiego chyba zaczne wierzyc w „sens” sportowy KSW 🙂