Marcin Prachnio opuścił szeregi One Championship i podpisał kontrakt z UFC

07 Grudzień 2017
3
Marcin Prachnio opuścił szeregi One Championship i podpisał kontrakt z UFC

Świetna wiadomość z rana, którą UFC ogłosiło za pośrednictwem Polska The Times. Marcin Prachnio (13-2) oficjalnie nie jest już zawodnikiem ONE Championship, w zamian przechodząc do amerykańskiego pracodawcy. Polak poznał nawet miejsce i rywala, bo swoich sił w ośmiokątnej klatce spróbuje już 24 lutego na gali UFC on FOX 28 w Orlando i to jest świetna wiadomość, bo na tej samej karcie Karolina Kowalkiewicz zmierzy się z Jessicą Andrade.

Wracając do sedna, przeciwnikiem Marcina będzie Jake Collier (11-4), który w UFC walczył sześć razy i póki co tylko 3 razy wyszedł stamtąd zwycięsko. Do czasu UFC, które często dopiero wtedy tak naprawdę weryfikuje fighterów, Amerykanin raz za razem wygrywał przez poddania (głównie duszenia) lub nokauty techniczne, więc jest przekrojowym zawodnikiem.

Prachnio był już dwukrotnie o krok od walki o pas One Championship, gdzie za pierwszym razem doznał zakażenia gronkowcem wykluczającego go ze starcia z mistrzem. Jego przygodzie cały czas towarzyszyły niefortunne zbiegi okoliczności, jak odwołana gala w lipcu i trzymanie go na uboczu przez organizację. W pewnym momencie poprosił publicznie o zwolnienie z kontraktu, ale w zamian otrzymał kolejną ofertę walki, którą w sierpniu wygrał przez 10 TKO w karierze. Od tamtego czasu pas zmienił właściciela, a Prachnio wciąż był w sytuacji bez konkretnej propozycji. Najwyraźniej One Championship nie miało na niego konkretnego planu i zgodziło się rozwiązać kontrakt, aby mógł bez przeszkód zadebiutować w UFC.

W rozmowie z Polska The Times, Polak wyjaśnił kulisy nowej umowy, które pokrywają się z poprzednim akapitem:

Rozwiązanie kontraktu z One to dla mnie wielka ulga. Tak naprawdę problemy zaczęły się od wygranej w sierpniu zeszłego roku walki z Jake’iem Butlerem. Zostałem kolejnym pretendentem do pasa, ale władze organizacji chyba nie widziały mnie w tej roli. Dlatego ja nie widziałem tam przyszłości. Nie było zawodników, z którymi mógłbym się dalej mierzyć. W końcu zaproponowano mi pojedynek o tytuł, ale nie podobały mi się warunki, jakie musiałbym zaakceptować. Gdyby do niej doszło, mój kontrakt automatyczne przedłużyłby się o 27 miesięcy. Nie zgodziłem się na coś takiego. W końcu doszliśmy do porozumienia i zostałem wolnym zawodnikiem.

Gala UFC on FOX 28 już 24 lutego w Orlando. Nie możemy się doczekać.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

3
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Zawodnik32hit&runmoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
K. Witek
Użytkownik
K. Witek
Offline

Będę bacznie go obserwował. Jest potencjał. Powodzenia.

hit&run
Gość
hit&run
Offline

Jaram sie jak pochodnia!

moon
Gość
moon
Offline

Dobrze ze tak sie stało. Jak nie idzie w jakiejś firmie to trzeba iść do przodu i nie odwracać sie w tył. Teraz czeka go prawdziwa weryfikacja i oby wyszedł z niej zwycięski.