Borys Mańkowski obiecuje: „Wrócę silniejszy pod każdym względem.”

14 Styczeń 2018
Borys Mańkowski obiecuje: „Wrócę silniejszy pod każdym względem.”
foto.: kswmma.com

Trzy tygodnie niemal bez słowa komentarza po jednej z najgłośniejszych przegranych w karierze Borysa Mańkowskiego, były mistrz zabrał w końcu głos i podsumował niedawno na fan page’u bolesną utratę pasa na KSW 41 z Roberto Soldicem:

Wróciłem z Tajlandii, od walki minęły 3 tygodnie i jest to odpowiedni czas, by coś napisać na temat ostatniej gali. Jak sami wiecie przegrałem… Nie chce się za bardzo tłumaczyć, szukać wymówek i się żalić nad zaistniałą sytuacją, ale coś powiedzieć trzeba. W pierwszej kolejności, pomimo w tym momencie – porażki sportowej, jak i mojej osobistej, chciałbym podziękować osobom, które były dla mnie ogromnym wsparciem zarówno przed, jak i po gali. Sponsorom, ekipie sparingowej, trenerom. Moim najbliższym i przyjaciołom z poza sali treningowej… Dziękuje WAM wszystkim. I oczywiście WAM… moim kibicom. Dopiero Ta walka pokazała mi, jak prawdziwych i jak wielu WAS mam… jest to dla mnie ogromna przyjemność i jeszcze większa mobilizacja do tego by się odwdzięczyć za Waszą energię, którą mi dajecie. Dziękuje.

Niestety oprócz podziękowań,należą się również przeprosiny, ponieważ poprzez różne osobiste problemy i popełnione błędy, zawalczyłem nie tak jak bym sobie tego życzył… To była tylko i wyłącznie moja wina, nikogo innego. Najważniejsze jest jednak to, by wyciągnąć z tego lekcje i więcej nie zawieść WAS, jak i wszystkich osób których wymieniłem wyżej. Pakuję wiec torbę,spotykam się ze swoim sztabem, ustawiamy nowy plan, nowe cele, priorytety i szykuję się do tego, by dać jeszcze parę najlepszych walk wieczoru 🙂
Czekajcie… wrócę o wiele silniejszy… pod każdym względem.

Podczas gdy wiele osób zastanawiało się czy poznański fighter powinien otrzymać natychmiastowy rewanż, w międzyczasie otrzymaliśmy swego rodzaju potwierdzenie, że nie. Zgodnie z konfrontacją Dricussa Du Plessisa i Roberto Soldica jeszcze na gorąco w klatce KSW 41, powinniśmy spodziewać się międzynarodowego pojedynku i słusznie, bowiem Mańkowski jest obecnie po dwóch przegranych z rzędu. O ile majowa porażka z cięższym Mamedem Khalidovem nie miała w tamtym momencie aż takiego znaczenia ze względu na między wagowy charakter Super Fightu, o tyle w obliczu drugiej przegranej, ta pierwsza nabrała nowego znaczenia i najpierw powinien się odbudować.

Komentarze

  • moon

    Borys musi sie nauczyć od Rozala jak powinno sie traktować porażki i wygrane. Zawodnicy po porażkach zachowują sie jakby usłyszeli wyrok śmierci na siebie a to nie o to chodzi. Raz sie wygrywa raz sie przegrywa i tyle, taki jest sport. Trochę wstyd ze Mankowski przegrał o pas z gościem który dowiedział sie chyba 10 dni przed starciem i pozamiatał mistrzem KSW i tu sie powinien wstydzić a nie ze przegrał. Borys przeplata genialne przygotowania ze słabymi i tu trzeba poszukać powodów.

    • Tomaso

      Ogólnie wydaje mi się, że odejście z Ankosu źle na niego mogło wpłynąć, zawodnik potrzebuje trenera.

  • Tomaso

    Ciekawe co miał na myśli pisząc „Pakuję wiec torbę,spotykam się ze swoim sztabem”. Wraca do Ankosu? A może dołączy do Gamera w Top Team?

  • Zawodnik32

    Panie Mańkowski, to może w końcu tego GSP się podejmiesz? 😀 ;D :>

  • Bolo78

    Borys Mankowski byl krolem Polski
    Soldic nie przygotowany…wpierdol i krol zdetronizowany!!! Czysta poezja poprostu

    • Boruta

      Soldic to nie wyglądał na nie przygotowanego. A nawet przygotował się lepiej niż to mieści się w legalnych sportowych ramach. Za to Borys , co go i tak w żaden sposób nie tłumaczy, totalnie nie był sobą.

      • Adam Mickiewicz

        To że Soldić był nafutrowany widać było żywym okiem. Ale takie są zasady w KSW, przecież tam na bombie jest większość zawodników i słusznie – federacja pozwala (bo nie ma badań) to szkoda zdrowia żeby bił Cie gość który ma kilkukrotną przewagę

  • Dariusz

    Teraz juz wiamy dlaczego nie pojdzie do UFC. Kazda walka zakonczona w ten sam sposob.

    • Michał

      Dlatego ukłony dla Jana Błachowicza który zrezygnował z ”ciepłej” posadki w KSW by związać się z UFC i walczyć z najlepszymi na świecie.

  • vamos

    Szacunek dla tego gościa. Wierze że sie odbuduje a może zejdzie kat niżej i tam pozamiata

  • oshee

    „poprzez różne osobiste problemy i popełnione błędy, zawalczyłem nie tak jak bym sobie tego życzył…” Koniec końców zawsze jakieś wytłumaczenie sie znajdzie. Myśle że jak by nie miał żadnych problemów osobistych to walka skończyła by się tak samo. Ale trzeba przyznać Borysowi że ma jaja chłop. Walczył do końca. Szacun. A co do Soldica to moim zdaniem jest po za zasięgiem wszystkich w ksw. Jeśli chodzi o wyzwania pozostaje chyba już tylko UFC

    • Marcel Skrzypczak

      Soldicowi wyszła walka, Borys to pierwszy mocny zawodnik jakiego pokonał, jest dobry ale bez przesady, zobaczymy z afrykaninem

      • moon

        Uwazam ze Soldicowi nalezy sie szacun ze zeżarł „mistrza” przygotowujac sie nieco ponad tydzien do walki. Pierwszy nie pierwszy ale dostał łomot jak Waluś w swoich walkach. Skoro Soldic jest dobry ale bez przesady to jaki jest Mańkowski który z nim przegrał? Z afrykaninem owszem zobaczymy ale i tak nie zmienia to faktu ze „Tasmanian” jest „tam gdzie UFC” 😉

        • Marcel Skrzypczak

          Chyba nie myślisz, że Soldic przygotowywał się 10 dni…jest młody pewnie trenuje cały czas i z dużo wcześniej poinformowało go, że „jakby co to w razie czego”. Mańkowski ma ewidentnie kryzys, moim zdaniem jest za niski na 77 i światowej czołówki nie pokona.

  • krejzekuna

    Borys pokazał charakter, pół przytomny na autopilocie walczył dalej. Naprawdę zaciskałem zęby

    i mrużyłem oczy jak spadały kolejne dewastujące łokcie. Mam nadzieje,że szybko wróci do zdrowia i nie odbije się to na psychice. Jeden z moich ulubionych fighterów..