McGregor musi podjąć decyzję do marca. Ferguson vs Nurmagomedov z opcją o pas

05 Styczeń 2018
1
McGregor musi podjąć decyzję do marca. Ferguson vs Nurmagomedov z opcją o pas
foto.: ufc.com

Wakacje w Tajlandii i liczne podróże w trakcie, nie są wymówką dla Dany White, żeby nie poruszyć publicznie kilku ważnych kwestii. Jedną z nich jest przyszłość pasa wagi lekkiej, który od listopada 2016 należy do Conora McGregora. Pomysłów na rozwiązanie stagnacji w dywizji 155 funtów jest:

Tony Ferguson ma tymczasowy pas. Jeszcze nie wymyśliliśmy kiedy Conor wraca i co się dzieje, więc ma do podjęcia kilka ważnych decyzji. On chyba chce czekać do sierpnia lub września, ale jeżeli to zrobi, to upłynie ponad dwa lata odkąd pas był broniony. To nie może mieć miejsca. On ma zobowiązania nie tylko wobec sportu, ale również wobec innych zawodników. To jest granie na czas, a czas jest tutaj Twoim wrogiem. Nie możemy tego przeciągać w nieskończoność i nie dać szansy innym. Tony Ferguson jest tu od dawna i spłacił swoje zobowiązania, Khabib tak samo, a lista jest coraz dłuższa. Conor radził sobie bardzo dobrze, zarobił mnóstwo pieniędzy. Jeżeli postanowi przedłużać to nie wiadomo jak długo, to będzie jego decyzja. Pas musi jednak ruszyć naprzód i musimy coś wymyślić w ciągu najbliższych miesięcy.

Głównodowodzący UFC ma już zarys co zrobić z tytułem mistrzowskim, ale całość sprowadza się niestety do dalszego czekania. Nie mówiąc o tym, że „tymczasowy pas” oznacza, że jest się kolejnym i jego posiadacz nie powinien brać żadnego innego pojedynku poza tym z mistrzem. Dana chce jednak naruszyć ten porządek:

Jak tylko Conor zobliguje się do marca aby walczyć, możemy zrobić Khabib vs Tony i wtedy zwycięzca walczy z Conorem o tytuł. Jeżeli Conor będzie chciał czekać dłużej, wówczas zrobimy Khabib vs Tony o tytuł. Nie o tymczasowy.

Stamtąd droga do dalszego przeciągania w czasie, a po drodze może zdarzyć się wszystko, łącznie z kontuzją którego z zawodników i plan poszedłby w odstawkę. Czas rzeczywiście nie jest tutaj nikomu na rękę, ale jak wiadomo – czas to pieniądz:

Po pierwsze Conor to bardzo bystry facet. Conor wie, że taki pojedynek jak ten z Mayweatherem, to praktycznie unikat (finansowy). Nigdy nie obawiałem się, aby mu zapłacić, bo on generuje przychody. Złożyliśmy mu bardzo ciekawą ofertę i musimy to wszystko wspólnie rozgryźć. Zawsze nam się to udawało dotychczas. Jedyne pytanie to takie, czy rzeczywiście jeszcze mu tak mocno zależy, odkąd zarobił mnóstwo pieniędzy. Zapewniam, że tu również zarobi ich sporo. Bylibyście zaskoczeni jak szybko można roztrwonić 100 milionów $, gdy rząd przejmuje połowę w podatkach, do tego Conor lubi wystawne życie. Pieniądze znikają szybko, a on wciąż jest młody i może zapewnić sobie dostatek do końca życia.

Czekamy na rozwój sytuacji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
boohmacher
Gość
boohmacher

Conor przez to przeciaganie walk coraz mniej mnie intersuje. Jak chce to niech idzie na emeryture albo walczy w boksie a nie blokuje pas w mma. Licze na walke Khabib vs Ferguson i niech zwyciezca dostaje normalny pas bez zadnych kombinacji.