„Popek vs Oświeciński 2” mocną opcją wg KSW. Manager „zestrzelił” pomysł rewanżu

12 Styczeń 2018
„Popek vs Oświeciński 2” mocną opcją wg KSW. Manager „zestrzelił” pomysł rewanżu

Najnowszy wywiad dla Sport.pl z miejsca zrobił odpowiedni rozgłos, zwłaszcza gdy w nagłówku pojawiła się opcja na rewanż Popka z Tomaszem Oświecińskim, gdzie ten drugi przecież bez żadnych niedomówień skończył popularnego muzyka, zanim zegar w ogóle wskazał połowę walki. Mimo zwycięstwa przez TKO i ciężkiego stanu w jakim wycieńczony Paweł Mikołajuw był znoszony przy asyście narożnika, Martin Lewandowski stwierdził odważnie, iż swoją postawą zasłużył na natychmiastowy rewanż.

To, że przegrał z Tomkiem wcale go nie dyskredytuje i nie oznacza, że nie ma już dla niego przeciwników. Nie chcę odbierać Oświecińskiemu wygranej, ale musisz przyznać, że przez większą część pojedynku to Popek dominował. To była walka na granicy. Myślę, że rewanż byłby bardzo ciekawy. Nie skreślam Popka, dla mnie przegrał tylko jedną z walk. Nie jest tak, że nagle Popek spadł w hierarchii o dziesięć pięter.
Jeszcze nie podjęliśmy oficjalnych rozmów, ale myślę, że (2-gie starcie) to bardzo prawdopodobne rozwiązanie. Kibice chętnie by zobaczyli ich rewanż, a pierwsza walka była wyrównana.

Odmiennego zdania był manager Artur Ostaszewski z Shocker MMA, który w rozmowie z MMAnews dosłownie zestrzelił pomysł zanim w ogóle zdążył wzbić się na dobre w powietrze:

Do tego potrzebna jest jeszcze decyzja Tomasza. Moim zdaniem temat jest zakończony, bo Tomasz wygrał bezapelacyjnie. Drugie starcie z Popkiem nie jest nam to do niczego niepotrzebne. Tomasz nie ma bowiem przed sobą 20 lat kariery i ma ograniczoną ilość walk. Musimy to zrobić zdroworozsądkowo. Kompletnie nie interesuje nas rewanż.

Komentarze

  • moon

    Przecież Popek „poszedł na miasto” 😎

  • Marcin 99

    Rewanż jest konieczny, gdyż pierwszą rundę Popek wygrał 10-8 u każdego sędziego i każdego eksperta, który wypowiadał się na temat punktacji pierwszej rundy, a w drugiej rundzie wygrana Oświecińskiego była wielkim fuksem i ten rewanż ma sens.

    • Kuba

      Nie liczy się pierwsza runda lecz jej koniec po twoim rozumowaniu wynika że każdy kto wygra pierwszą rundę a zostanie znokautowany w drugiej to ma wielkiego fuksa brawo dla tego Pana (Płacze ze śmiechu) xD

      • Marcin 99

        Nie napisałem, że każdy kto zostanie znokautowany w 2 rundzie a wygra pierwszą wygrywa fuksem… czytaj ze zrozumieniem, jeżeli musisz komentować.

        Po pierwsze: Popek nie został znokautowany.

        Po drugie: Oświeciński i Popek wychodzili do drugiej rundy bez tlenu i wygrał po prostu ten, który pierwszy obalił, czyli w tym wypadku Oświeciński. Przecież sędzia nie przerwał walki ze względu na ciosy Oświecińskiego, tylko z obawy o stan zdrowia obydwu i brak TLENU, a te kilka ciosów posłużyło jako pretekst do przerwania walki. Przecież sędzia nie przerywa po takich lichych ciosach. Ba, Oświeciński dostawał mocniejsze ciosy w pierwszej rundzie, których nie bronił za bardzo, a sędzia nie przerwał tej walki.

        Spójrzcie na to obiektywnie i realnie, a nie jak psychofani jednego albo drugiego.

        • moon

          Tobie sie cis kolego w glowie poprzekladalo. Jacy psychofani?😎Zbyt nisko cenisz pewnych ludzi. Prawda jest taka ze Oswiecinski wygrał walkę bijąc (lepiej lub gorzej) Popka leżącego jak trup w klatce. Popkowi rewanż sie nie należy choćby z powodu braku przygotowania do przegranej walki, cwaniactwa przed walka i wpierdolu jaki dostał w tej walce w drugiej rundzie. Tłumaczysz jakbyś miał dzieci przed sobą. Wymyślasz jakieś scenariusze jakby była jakaś kontrowersja w tej pseudowalce. Niestety twój idol przegrał i co byś nie napisał tego nie odkręcisz i nie powinien dostać rewanżu z dwóch powodów, ze przed walka obrażał przeciwnika, szydził, wyzywał i kompletnie nie był przygotowany do walki. Takim cwaniakom sie jedzie po rajtach a nie daje rewanże;)

          • Marcin 99

            Osobiście lubię jednego i drugiego i chyba jako jedyny wśród osób, które tutaj komentują rozumiem całą machinę pod tytułem freak fight.

            Obaj cwaniakowali przed walką, wyzywali i obrażali się i z tego co pamiętam to akurat Oświeciński pierwszy prowokował, ale to akurat nie ma znaczenia.

            Są emocje, zła krew, są fani i antyfani obydwu. Walka pokazała, że Popek prawdopodobnie wygrałby 9 na 10 walk z Oświecińskim, a tutaj miał pecha, więc rewanż znowu przyciągnie tylu widzów jak nie więcej co ich pierwsza walka.

            PS
            Użyłem słowa psychofani, bo oni i tak są lepsi od antyfanów, a nie chciałem nikogo źle oceniać 😉

          • moon

            Mnie obojętny jest jeden i drugi. Nie przeceniaj swojej „inteligencji freakfightowej”. Uwierz mi ze 99% ludzi tutaj wie o czym pisze mimo iż ma różne zdania. Widza nie interesuje ile popek BY WYGRAŁ walk na 10 tylko czy i ile wygrał. Dostał łomot i tyle. Niepotrzebne tu gdybanie, fakty mówią same za siebie. Nie jestem ani psychogenne ani antyfanem. Komentuje to co widzę i tyle. Druga walka dla mnie jest niepotrzebna. Mieli sie bić, bili, jeden wygrał i odgrzewane kotlety są już nieciekawe.

        • Guli

          Obiektywnie : popek przegrał.

        • Kuba

          Widać że mało wiesz o tym sporcie a się wypowiadasz po pierwsze sędzia przerwał walkę z takiego powodu ze Popek się nie bronił i w każdej innej walce tak samo by się to zakończyło nie broń Popka bo fakt jest tylko jeden że przegrał walkę i tyle 😉 a czytam dobrze ty chyba nie wiesz co piszesz 😉

    • moon

      Co to za różnica ile było po pierwszej rundzie? Popek sie zbłaźnił, przegrał i „poszedł na miasto”. Na miejscu Oswiecinskiego nie brałbym rewanżu. Chyba ze za 2 razy więcej kasy.

  • Marcel Skrzypczak

    Przegrać z 40letnim aktorem..wstyd, chcieć rewanżu jeszcze większy.. to nawet nie mma

  • Boruta

    Gówno. Już wolę zobaczyć Mrozowski vs. Lewandowski.

  • moon

    Jaka organizacja takie rewanże.

  • tricky31i

    Tomek nie musi walczyć gra w filmach no i ma etat na policji i stąd kasę

  • Michał

    Jak najbardziej dla Popka należy się rewanż m.in dlatego że to on większość walki dominował, a Tomek oprócz ‚przytulania’ nie robił zupełnie nic. W drugiej rundzie zabrakło prądu i przegrał chociaż do tej pory zadają sobie pytanie jak to możliwe że Paweł to przegrał ale cóż sa rzeczy które się filozofom nie śniły. Patrząc na umiejętności Tomka, a raczej ich brak to Popek jest jedynym zawodnikiem w KSW z którym mógłby walczyć ze względu na to że każdy inny zawodnik go po prostu rozjedzie i zakończy jego karierę.

  • vitot

    rewanż jest potrzebny i konieczny