Tomasz Narkun: „Limit wagowy na walkę z Mamedem bliżej kategorii 93 kg.”

12 Styczeń 2018
Tomasz Narkun: „Limit wagowy na walkę z Mamedem bliżej kategorii 93 kg.”
foto.: kswmma.com

Wczorajszy odcinek MMAnews Live #46 był mocno wyczekiwany zwłaszcza w kontekście mistrza Tomasza Narkuna, który w marcu zmierzy się z drugim mistrzem Mamedem Khalidovem na KSW 42 w Łodzi. W rozmowie z „Żyrafą”, ten dał nam do zrozumienia ile znaczy dla niego propozycja zmierzenia się z utalentowanym reprezentantem Olsztyna:

Walka z Mamedem, to dla mnie pojedynek życia, największa walka dotychczas i spełnienie moich marzeń. Myślę, że mam więcej do zyskania niż do stracenia. Mam przecież możliwość stoczenia walki z największą gwiazdą federacji, jednym z najlepszych zawodników na świecie w swojej kategorii. A więc aspekt sportowy, finansowy i medialności. Także prawie same plusy. Mało minusów.

Największy pojedynek również patrząc przez pryzmat samego wynagrodzenia, obok czego nie można przejść obojętnie:

To wiadome. Jeżeli ktoś proponuje mi coś wielkiego, to też musi być za to dobre wynagrodzenie. To nie jest zwykła walka w mojej kategorii, lecz coś wielkiego, największego dla KSW i dla mnie. Szczegóły jednak zostawię dla siebie.

W kontekście słabych punktów rywala, Tomasz był bardzo powściągliwy. Natomiast bez problemu odniósł się do atutów Khalidova:

Nieprzewidywalność, szybkość, dynamika walk to jego największe atuty.

Dużą niewiadomą na dzień dzisiejszy pozostaje też umowny limit wagowy, jako że konfrontują się mistrz średniej i półciężkiej kategorii:

Tak, to będzie catchweight bez pasa. Na dzień dzisiejszy nie jest powiedziane na ile kilogramów. Z tym, że chciałbym zrzucać jak najmniej, a podejrzewam że Mamed w ogóle nie będzie ścinał wagi. Myślę, że będzie to bliżej mojego limitu kategorii półciężkiej.

Duże znaczenie dla samego planu może mieć doświadczenie klubowego kolegi Michała Materli, który pomimo szybkiej przegranej z Mamedem, wciąż ma „know how” odnośnie stylu Khalidova:

Oczywiście, każde podpowiedzi i zwłaszcza tak dobrego zawodnika jak Michał mają znaczenie. Już jakiś plan mamy i myślę, że to wszystko zaowocuje i to ja wyjdę zwycięsko z tej batalii.

Narkun ma już długą historię wyjazdów do innych klubów za granicą, w tym do Gegarda Mousasiego w Holandii. Tym razem szykuje się jednak jeszcze coś dalszego:

Nie chcę zapeszać, bo już kilka razy powiedziałem i zrządzenie losu chciało, że nie udawał się ten wyjazd. Chcę jednak lecieć gdzieś daleko. Tym razem nie do Holandii i na pewno wszyscy się dowiedzą.

Na koniec zupełnie żartobliwie, zapytaliśmy go o słynny zakład 10 tysięcy złotych na zwycięstwo Popka z Tomaszem Oświecińskim, który może być przestrogą dla wszystkich hazardzistów:

No tak. Muszę odebrać od Popka swoje pieniądze. Muszę jechać do Krakowa. To nie był zakład bukmacherski, lecz czysto koleżeński. Nigdy nie stawiam pieniędzy, ale tym razem coś mnie pokusiło.

Więcej we wczorajszym MMAnews Live #46:

Komentarze

  • moon

    No ku….wa szacun dla Narkuna. Do wczoraj mialem o nim obojetne zdanie ale okazał sie kozakiem.

    • eMWu

      Ja nie miałem zdania. Ale takie wywiady pokazują wiele. Facet z jajkami, tak uważam. Trzymam kciuki za dobrą walkę z Mamedem wygrana czy przegrana. Bez znaczenia… liczy się walka, serce i świadomość własnych celów i wartości. Tak trzymać!

    • Marćnek

      Za co ten szacun? 😀 Że walczy praktycznie w swojej kategorii z mistrzem lżejszej kategorii? 😀
      Obserwując naszych podwórkowych miszczów można tym bardziej docenić Connor, który jak szuka wyzwań to w wyższych kategoriach czy nawet dyscyplinach

  • eMWu

    Jeśli chodzi o atuty, to czy Tomek nie jest nieco wyższy (zasięg)?

  • Marcin Majdan

    Myślę że Mamed sobie poradzi, chociaż że jest z lzejszej kategorii, powodzenia.