Tony Ferguson: „Walczymy z Khabibem o prawdziwy pas. Sprawię, że będzie krwawił.”

23 Styczeń 2018
Tony Ferguson: „Walczymy z Khabibem o prawdziwy pas. Sprawię, że będzie krwawił.”
foto.: ufc.com

Ostatnia konferencja prasowa, wprowadziła sporo zamętu po tym, jak Dana White oficjalnie powstrzymywał się od skomentowania statusu mistrzowskiego względem Conora McGregora. Pomimo informacji, że 7 kwietnia zobaczymy pojedynek o niekwestionowany pas wagi lekkiej, nie wiemy w 100% czy organizacja nie spróbuje znowu wykręcić kota ogonem i uchronić irlandzką kurę znoszącą złote jajka. Tony Ferguson wydaje się pewny sytuacji:

To jest walka o prawdziwy pas. Wg kontraktu powiedziano mi, że będziemy walczyli o niekwestionowane mistrzostwo. Conor nie chciał walczyć przeciwko aktualnemu nr 1, który broni tymczasowego pasa. Jeżeli liczby będą się zgadzać i zmierzę się z tym, kogo fani chcą widzieć po drugiej stronie, pieprzyć to. Dziękuję za szansę jaką otrzymałem. Wejdę tam z pozytywną energią, bo nie zamierzam promować tego w zły sposób. Stipe i DC zrobili to idealnie.

Choć on sam jest świadomy swego statusu, spodziewa się wielu pytań w kontekście pasa:

Przeszkadza mi to, że będę musiał odpowiadać na pytania o pas. Jestem mistrzem i nie wiemy oficjalnie o jaki pas walczymy. Co to ma być? Dana White mówi jedno, z drugiej mówi że Conor jest mistrzem. Co do k*rwy? Jestem mistrzem czy nim nie jestem? Chcesz mnie wypromować czy nie chcesz wypromować przed pojedynkiem? Ludzie z UFC sami nie wiedzieli co mają mi odpowiedzieć na pytanie o kwestię pasa.

W programie The MMA Hour zapewnił jednak, że sprawa jest prosta i przedstawił jak należy go tytułować po wygranej na UFC 223:

To już nie będzie „And New”, lecz „And Still” po tym jak obronię pas. Bo ja wciąż będę mistrzem, jak już pokonam Khabiba. Zostawiam politykę innym, ja chcę po prostu walczyć. Moja walka przemówi za mnie, tak jak zawsze to czyniłem i będę nadal to robił. Niektórzy być może zapomnieli, że potrafię przetłumaczyć słowa na ciosy i nie potrzebuję do tego tłumacza. Daję się uderzać z konkretnego powodu, ale ta suka Khabib, nawet mnie nie dotknie. Będę tańczył wokół niego i łyknie moje podbródkowe, po których zastanowi się dwa razy zanim postanowi pójść do obalenia. Trafię go też innymi rzeczami, po których będzie rozcięty. Widzieliście go kiedyś rozciętego? Jestem cholernym Meksykaninem z łokciami ostrymi jak żyletki. Będzie krwawił gdzieś miedzy 1 lub 3 rundą. Użyję jego czapy jak mopa.

Mówi się, że do trzech razy sztuka, choć w tym przypadku to już czwarta próba zestawienia obu fighterów. Ferguson jest jednak spokojny o Khabiba Nurmagomedova i rozwój sytuacji:

Już Dana White upewni się, że ta suka zrobi wagę. Ja będę przygotowany na różnych rywali w razie, gdyby znowu była jakaś pieprzona zmiana. Ja po prostu upewnię się, żeby bronić swój pas.

I nie powstrzyma go nawet liczne poparcie Rosjan mieszkających na Bronksie:

To będzie Draka w Bronksie, a ja będę jak Jackie Chan.

Bo w zanadrzu ma ciekawy scenariusz na rozwiązanie sytuacji:

Fajnie byłoby skończyć Khabiba ciosem na korpus. Chciałbym go zobaczyć jęczącego na ziemi, czyli tam gdzie jego miejsce.

 

Komentarze

  • oshee

    Moim zdaniem Ferguson nie ma żadnych szans z Khabibem. A Mc chicken nie jest głupi i będzie później unikał walki z Nurmagomiedowem bo wie że dostanie ciężki wp…… od Khabiba. NIe wierze że dojdzie do ich walki.

  • Zawodnik32

    Myślę że Tony zdaje sobie sprawę z zagrożenia, ale próbuje to tuszować.

  • boohmacher

    Patrzac na to jak Khabib kladzie na ziemie stojkowiczow nie daje Tonemu wiekszych szans.

    • Primo

      To chyba jestem jedyna osoba na tym forum , ktora bedzie kibicowala Tonemu i sorry , ale nazywanie go stojkowiczem to tak jak nazywanie Cm Punka zawodnikiem mma . Prawie polowa walk wygranych przez poddanie . Lokcie z dolu juz za czasow TUFA , kreatynowsc w parterze . Ja bym raczej go okreslil jako kompletnego zawodnika , ale napewno nie jednoplaszczyznowego stojkowicza. Sledze jego kariere praktycznie od poczatku i juz dawno temu mowilem , ze bedzie mistrzem . No i jest 🙂 . Teraz czeka go walka juz o tego prawdziwego mistrza , bo chyba nikt nie wierzy w to , ze Conor tym mistrzem jest . Koles , ktory nie jest kontuzjowany nie broni pasa .

      • Zawodnik32

        Jest wszechstronny, ale dała mi do myślenia jego ostatnia walka z Kevinem Lee. Od razu mi wizualizowała się walka z Khabibem i nasuwało się pytanie co Khabib z nim zrobi, skoro Lee obalał go bardzo sprawnie i obijał z góry w dość dewastujący sposób. Będzie naprawdę ciężko z Orłem.

        • Primo

          Ciezko bedzie dla obu stron . Tony ma zajebiste cardio i z rundy na rundy raczje przyspiesza niz zwalnia . Obaj maja potencjal mistrzowski , dlatego ten pojedynek bedzie taki ciekawy. Wygra lepszy , ale ja kibicuje Tonemu. I tak miedzy prawda a Bogiem to wole obejrzec ten pojedynek niz walke Conora z ktorymkolwiek z nich .

          • Zawodnik32

            Ja Conora już nie wliczam w drabince lekkich. Na swoją własną prośbę przeminął z wiatrem w oczach kibiców.