Zainspirowany McGregorem, Mateusz Piskorz przeszedł do irlandzkiego SBG w Dublinie

18 Styczeń 2018
0
Zainspirowany McGregorem, Mateusz Piskorz przeszedł do irlandzkiego SBG w Dublinie

Irlandzki cud najwyraźniej wciąż aktualny, również w MMA. W rozmowie z Mateuszem Piskorzem w programie MMAnews Live #47, którego znamy z czołowych polskich organizacji, ten potwierdził iż przygoda z wyjazdem na Wyspy, okazała się historią na dłużej aniżeli jedynie krótkim epizodem:

Jak na razie reprezentuję SBG. Mieszkam w Dublinie na stałe, mam pracę, trenuję. Więc zobaczymy ile ta przygoda będzie trwała. Oby była jak najbardziej owocna. Jest bardzo dużo trenerów i pomimo, że jest kilkudziesięciu zawodników Pro, to John Kavanagh poświęca każdemu czas. Ja głównie chciałem zobaczyć jak trenuje się ze sztabem McGregora i jestem bardzo zadowolony. Miałem najlepsze przygotowania przed walką w życiu.

Okazuje się, że duży udział w pragnieniu zmiany dotychczasowego trybu życia, odegrał nie kto inny, a Conor McGregor:

On zainspirował mnie w tak dużym stopniu, że chciałem zobaczyć jak żyje się w innym kraju, dotrzeć do jego sztabu i zacząć z nimi współpracę. Udało mi się, przyleciałem żeby realizować marzenia i swoje postanowienia. Póki co żyję, trenuję i cieszę się życiem. Żyję z dnia na dzień.

Już w najbliższą sobotę po raz pierwszy zawalczy właśnie w Irlandii, a rywalem Mateusza będzie Francuz Thibaud Larchet (11-3-1). Sam wybór lokalnej organizacji, ułatwił mu właściciel, który także jest Polakiem:

Oferta CRC była świetna pod każdym względem. Organizator Paweł, jest moim bardzo dobrym przyjacielem i bardzo pomógł mi tutaj w życiu. W kwestii rywala. Coś tam umie, ma parę walk, ma doświadczenie ale plan jest taki, żeby wyłączyć mu prąd i położyć go spać. Tyle jeżeli chodzi o to co ja myślę na ten temat.

Na koniec, Juhas potwierdził że dotychczasowe 8 miesięcy już korzystnie przełożyło się na jego umiejętności:

Do tej pory taktykę miałem taką, żeby walczyć w taki sposób żeby wygrać. Raczej niczego tutaj we mnie nie zmieniali na siłę. Rozwinąłem się na pewno w pracy przy siatce, zapaśniczo także, w stójce lepiej pracuję na nogach. Nic nie zmienili, a czuję się dużo mocniej i mam większe umiejętności niż wcześniej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o