Derrick Lewis: „Nie miałem energii w walce z Tyburą, bo zbyt długo zwlekałem z obiadem.”

19 Luty 2018
0
Derrick Lewis: „Nie miałem energii w walce z Tyburą, bo zbyt długo zwlekałem z obiadem.”
foto.: mmajunkie.com

Porażka Marcina Tybury w Austin, to jednocześnie duży sukces Derricka Lewisa, który zdołał wrócić na konia po ostatniej przegranej i tym samym wskoczyć na pozycję (red. ex aequo) drugiego miejsca w wadze ciężkiej UFC, pod względem ilości skończeń przed czasem.

Grappling Marcina wpędził mnie w kłopoty. Wiedziałem, że w 3 rundzie było już zbyt daleko i trzeba było eksplodować. Starałem się nie walczyć z tym zbyt mocno, mając na uwadze ile zostało mi energii. Trener powiedział mi w pewnym momencie ile zostało czasu, więc pomyślałem sobie „Pier*olić to, Jedziemy!”

Do momentu ostatniej odsłony, górą był polski zawodnik, który kontrolował przebieg walki w parterze. Oto jak Lewis wytłumaczył taki stan rzeczy:

Pojedynek rozegrał się wg scenariusza. Trener powiedział mi tuż przed, że to będzie brudna walka. Nie miałem energii wchodząc do oktagonu, bo czekałem zbyt długo z obiadem. Im bliżej było dzisiaj do walki, tym ciężej było myśleć o jedzeniu. Gdy sobie o tym przypomniałem, było już za późno.

Na koniec, „Black Beast” wyraził zainteresowanie kilkoma topowymi fighterami w swojej dywizji:

Chciałbym któregoś z trójki: Francis, Blaydes, Fabricio. Kogokolwiek z czołówki, kto pierwszy podpisze kontrakt.

Za dodatkowe 50 tysięcy dolarów za „Wystąpienie Wieczoru”, które właśnie otrzymał, Derrick z pewnością nadrobi energetyczne braki jedzeniowe.

Podziel się ze znajomymi
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o