Marcin Tybura: „Czuję, że przede mną świetlana przyszłość w UFC.”

15 Luty 2018
7
Marcin Tybura: „Czuję, że przede mną świetlana przyszłość w UFC.”

Wydawałoby się, że przegrana potrafi podciąć skrzydła, ale prawdziwy mistrz potrafi wyciągnąć wnioski, przegrupować siły i wrócić mocniejszy. Z takim samym podejściem przyleciał do Austin Marcin Tybura, który w sobotę zmierzy się w długo oczekiwanym pojedynku z niebezpiecznym Derrickiem Lewisem:

Przegrana z Werdumem dała mi dodatkowej pewności siebie względem mojej przyszłości w UFC. Oczywiście idąc do walki to chcesz ją wygrać, dlatego porażka dokuczała mi jeszcze przez kilka dni po. Nawet wiedząc, że byłem sporym „underdogiem” w tamtym pojedynku i wszyscy powtarzali mi, że dałem dobre wystąpienie, przez 5 dni borykałem się z tym uczuciem. Teraz czuję jednak, że przede mną świetlana przyszłość w UFC.

Choć po drugiej stronie oktagonu na UFC Fight Night 126, stanie naprzeciw niego przynajmniej 265 funtów wagi, Polak wydaje się spokojny bo wie ile potu wylał na macie treningowej:

Zawsze myślę o tym, jak jestem przygotowany, ile pracy włożyłem w trening i tego typu rzeczy. To, dlaczego czuję się tak pewny tego pojedynku, wynika z tego co zrobiłem podczas obozu przygotowawczego.

Tymczasem Fight Week w pełni!

Podziel się ze znajomymi
  • 197
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
PrimoNandi LukasmoonLamikoboyeMWu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nandi Lukas
Gość
Nandi Lukas
Offline

Czarna Bestia padnie z hukiem

Primo
Gość
Primo
Offline

Oby , bo Marcin po za atutami w mma przekonal mnie do siebie swoja skromnoscia , co jest w dobie show raczej rzadko spotykanym zjawiskiem

moon
Gość
moon
Offline

Wierze w Tybure. Mam nadzieje ze zrobi chlopak kariere w UFC

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy
Offline

Myślę, że po przeanalizowaniu walki z Wedumem doszedł do wniosku, że był on do zrobienia, zabrakło na pewno doświadczenia i może był trochę za duży ” respekt” do Werduma. Jak będzie miał w głowie poukladane, to spokojnie powinien sobie poradzić.

eMWu
Gość
eMWu
Offline

Przegrana walka przyda sie każdemu. Ważne żeby wyciągnąc wnioski i dalej robić swoje, a wcześniej czy później na pewno dotrze sie do celu. Trzymam kciuki!!!

Primo
Gość
Primo
Offline

Powiedz to Floydowi 😀

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Marcinek da rade, wierze ze jest w stanie pokonac tego troglodyte!!!!WAR Marcin!!