Tybura o przerwaniu walki z Lewisem: „W pierwszym momencie byłem zdenerwowany.”

27 Luty 2018
1
Tybura o przerwaniu walki z Lewisem: „W pierwszym momencie byłem zdenerwowany.”
foto.: usa today

Ubiegłotygodniowy, ponadprogramowy MMAnews Live #54, wniósł kilka ciekawych spostrzeżeń w ostatni pojedynek Marcina Tybury z Derrickiem Lewisem. Po dobrych dwóch rundach, Polak ostatecznie uległ pod naporem ciosów „Czarnej Bestii”, choć w oczach wielu fanów sędzia mógł pozwolić przez chwilę, aby akcja potoczyła się dalej. Sam przegrany podsumował:

Od samego początku, gdy miałem z nim walczyć już w Manili to pierwsze się nasuwały na myśl jego ciosy i okazały się rzeczywiście mocne. Jeszcze jak nie trafiał czysto na szczękę, to udawało mi się przetrwać ale jak trafił, a weszło chyba na samą szczękę, to odcięło mi nogi i nie mogłem złapać równowagi. Taki był moment, gdzie chciałem się ratować na szybko ale nie zdążyłem.

W pierwszym momencie byłem bardzo zdenerwowany, że sędzia to przerwał bo jeszcze chciałem i próbowałem cokolwiek zrobić. Z perspektywy czasu to… nie wiem, nie chcę tego oceniać. Przerwał i już. Druga sprawa, że nigdy się nie dowiemy co by się stało gdyby nie przerwał. Może już bym się nie wybronił, nie wiem i nie chcę tego oceniać.

Gdy opadnie kurz, na pewno warto będzie podsumować wszystkie za i przeciw, aby wyciągnąć dalej wnioski. Marcin potrzebuje jednak chwili, gdzie będzie gotowy zmierzyć się z demonami ostatniej porażki:

To nie tak, że jakoś się załamałem i myślę czy dalej żyć. No trudno, sport jest jaki jest.

Jeszcze nie oglądałem tej walki. Poczekam aż całkowicie opadną emocje i wtedy ją obejrzę. Samą końcówkę widziałem, bo przewija się na tyle w internecie, że ciężko byłoby na nią nie trafić. Ten najgorszy moment więc widziałem, dlatego resztę będzie mi chyba łatwiej zobaczyć. Nie sprawdziłem tego na kartach sędziowskich. Druga chyba tak, a pierwsza?

Pod koniec, Tybura odniósł się do zarzutów „nadmiernego pocenia się”, które Lewis użył w kontekście smarowania niedozwoloną substancją. Zniesmaczony Marcin, odpowiedział na ten zarzut:

Taki dziwny tekst podpadający trochę pod politykę UFC. Co mam powiedzieć? To raczej próba wybielenia siebie przez Derricka, że nie mógł sobie dać ze mną rady w parterze. Moim zdaniem jest to słabe zachowanie. Niby po walce zachowuje się normalnie i przychodzi podać mi rękę, a później takie rzeczy wygaduje. Raczej przyjaciółmi nie zostaniemy. Poza tym jesteśmy sprawdzani, po to są sędziowie przed i w trakcie walki. Już kiedyś byłem o to oskarżony, gdzie rzekomo miałem wtedy wysmarowane kostki i ktoś nie mógł mi zapiąć skrętówki. Ja wtedy w ogóle dowiedziałem się po raz pierwszy, że zawodnicy takie coś w ogóle robią. Nie wpadłem wtedy na taki pomysł. Myślę, że to byłoby bez sensu, tym bardziej że chodziło o plecy. Przecież ja chciałem z nim walczyć w parterze. Gdybym to zrobił, to moim zdaniem działałoby to na moją niekorzyść.

Więcej w video poniżej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

1
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
moon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Tybura super gość a nie jakis patafian co sie pruje na wszystkich dookoła jak przegra. Mam nadzieje ze wygra kolejna walkę.