RCC #2: Ivan Shtyrkov jednogłośnie lepszy od Marcina Łazarza po trzech ciężkich rundach

autor:
24 Luty 2018
4
RCC #2: Ivan Shtyrkov jednogłośnie lepszy od Marcina Łazarza po trzech ciężkich rundach
foto.: RCCBoxing

Niestety mamy smutne wieści z Czelabińska, gdzie przed chwilą Marcin Łazarz (11-6-0) jednomyślnie uległ wciąż niepokonanemu Ivanowi Shtyrkovowi (14-0-0) w walce wieczoru gali RCC 2: Fighting in the Cage 2.

Po upływie trzydziestu sekund pierwszej rundy, Polak przechwycił kopnięcie Rosjanina co doprowadziło do klinczu na środku klatki, ponieważ Marcin nie wykorzystał okazji, aby zająć dominującą pozycję w parterze. Po chwili przepychanek, Ivan rozerwał klincz ciosami i walka wróciła do stójki. Łazarz atakuje dobrym podbródkowym i trafia. Po nieco ponad minucie walki Marcin próbuje obalenia z mizernym jak się okazało skutkiem. Ponownie klincz, rozerwanie i walka bokserska. W minucie 2:55 reprezentant gospodarzy zanurkował w nogi Łazarza, ale znów zamiast parteru mamy klincz, który Shtyrkov rozrywa mocnymi bombami. Stójka i mocny sierpowy ląduje na głowie naszego zawodnika. Rosjanin wciąż poluje i w minucie 1:17 trafia ponownie sierpem, lekko mieszając Polaka.

Przed przystąpieniem do rundy numer dwa, sędzia wstrzymuje rozpoczęcie walki i wyciera zbyt mokrego Ivana. Po rozpoczęciu odsłony Ivan poluje sierpowymi, a po trzydziestu sekundach wchodzi w nogi Łazarza, ale ten broni. Obaj zawodnicy dają popis grapplingowy i przez chwilę ”Uralski Hulk” zagroził próbą poddania, gdy złapał rękę Marcina. Klincz i Bane posyła kolano w kroczę rywala. Chwila przerwy dla poszkodowanego i walka toczy się dalej. Obaj szukają możliwości zadania mocnego ciosu, ale walka znów przechodzi do klinczu, gdzie Rosjanin dociska i obija Polaka krótkimi ciosami. Shtyrkov tradycyjne już rozrywa klincz wraz z ciosami, aby po chwili Łazarz nieudanie obalił. ”Hulk” wykorzystał okazję i zajął pozycję z góry skąd obijał łokciami i ciosami naszego reprezentanta. Marcinowi udało się powrócić na nogi, gdzie znów spróbował obalenia. W efekcie zaszedł za plecy oponenta, ale pracy było zbyt mało. Na odchodne Rosjanin obrócił Polaka do siatki i runda się zakończyła.

W trzeciej odsłonie wyraźnie było widać zmęczenie u obu fighterów. Ivan rozpuścił cepy, Łazarz ochoczo odpowiadał. Shtyrkov nieudane sięgnął po obalenie, następnie wystrzelił mocnego sierpowego w głowę Marcina. Czarowania ciąg dalszy, bo jeden i drugi chce trafiać w głowę przeciwnika. W końcu przy mocnej wymianie Rosjanin stracił równowagę, ale szybko wrócił na właściwy tor. Wciąż stójka i popisy nieskazitelnego zawodnika w postaci backfistów. Na 30 sekund do końca starcia Łazarz postawił wszystko na jedną kartę i rzucił do ataku całą artylerię – obalanie, wysokie kopnięcia i latające kolano.

Sędziowie byli jednomyślni i po trzech rundach przyznali Ivanowi Shtyrkovowi jednogłośne zwycięstwo.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robi
Gość
Robi

W Rosji jest tak ze chodz jestes lepszy cala walke i tak ci nie dadza wygrac. Jedynie KO jest bezdyskusyjne.

Lolek
Użytkownik

ale lazarz byl gorszy w kazdej rundzie

Flor
Gość
Flor

Niezła walka, Łazarz pokazał się z tej dobrej strony