UFC FN 126: Derrick Lewis znokautował Marcina Tyburę w trzeciej rundzie

19 Luty 2018
7
UFC FN 126: Derrick Lewis znokautował Marcina Tyburę w trzeciej rundzie

Niestety nie mamy dobrych wieści z drugiej walki wieczoru gali UFC Fight Night 126 w Austin. Marcin Tybura dobrze kontrolował i wygrywał dwie rundy, do czasu trafienia w trzeciej, gdzie sędzia postanowił przerwać pojedynek.

Runda 1.

Derrick rozpoczął low kickiem. Szybko przewrócił Marcina próbującego oddać na udo. Łokieć z bocznej, Marcin idzie do skrętówki podbierając prawą nogę. Derrick obchodzi za plecy, ale popełnia błąd i samemu pada na plecy. Polak nie czeka i doskakuje do dosiadu. Amerykanin zrzucił go zza pleców i ciosem powalił Tyburę, doskakując do półgardy i posyłając kilka uderzeń. Marcin klinczuje i przetacza do półgardy. Marcin uderza na korpus i na twarz. Lewis neutralizuje ciosy na twarz, Polak nie śpieszy się z obejściem ale w końcu zdobywa dosiad i plecy. Próba kimury w ostatnich sekundach, ale Derrick pokazuje że jest ok.

Runda 2.

Marcin posłał bolesny „oblique” kick, wyginając nogę Derricka i poprawił high kickiem. Lewis posyła mocny prawy, ale Tybura blokuje i kontruje skutecznym obaleniem do pozycji bocznej. Łokieć na twarz, Lewis próbuje wstać a Marcin wskoczył za plecy i nie daje się łatwo strzepnąć. Amerykanin zrezygnował z ucieczki, oddał dosiad i znowu plecy, próbując sprawić aby grawitacja zrobiła za niego pracę. Marcin chwyta asekuracyjnie rękę do odwróconej balachy i szybko odzyskuje straconą pozycję po próbie wytoczenia się Lewisa, wskakując do kolejnego dosiadu. Ciosy z góry tym razem dosięgają celu.

Runda 3.

Kolejne kopnięcie na kolano w wykonaniu Marcina i boczne na twarz Lewisa, które dosięga celu. Lewis szuka swojej szansy na trafienie, ale ma już mniej siły. Tybura wszedł do klinczu bo wie, że Bestia jest wciąż niebezpieczna i przycisnął go do klatki. Kolana z klinczu na korpus Amerykanina i wchodzi do jednej nogi i przejście do dwóch. Lewis obrócił pozycję i zaatakował szybką serią, która celnie powaliła Tyburę i po kilku ciosach w parterze, sędzia szybko przerwał walkę w 2:48.

Po wszystkim, „Czarna Bestia” skomentował:

Tak walczę, wiem że jesteś nowy i tego nie wiedziałeś, bo przyszedłeś z Bellatora. Cały czas wierzyłem w siebie i wystarczyło, że go dotknę. Dziękuję swojej żonie! Dziecinko… przygotuj się dziewczyno, wchodzę głęboko.

Podziel się ze znajomymi
  • 110
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

7
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
LamikoboyMichałeMWuZawodnik32Primo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michal
Użytkownik
Michal
Offline

Marcin i tak bardzo dużo zrobił, a jestem przekonany że ta porażka dużo go nauczyła i wróci silniejszy.

eMWu
Gość
eMWu
Offline

Skoro Tybur wygrał 2 rundy to nie wyobrażam sobie żeby miał się teraz jakoś dołować. Wygrana była bardzo blisko i w końcu szala się przechyli na jego korzyść. Tylko trening i cierpliwość są potrzebne.nic więcej.

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy
Offline

dlatego właśnie może się dołować, bo przegrał wygraną walkę. Co innego jakby przegrywał każdą rundę. U mnie żałoba, bo wiązałem najwieksze nadzieje w UFC właśnie z Marcinem, niestety przez najbliższy rok, dwa czołówka nieosiągalna. Na pewno będzie trzeba coś zmienić w Treningu, może nawet sztab. Zależy od tego co Marcin chce osiągnać i jak daleko zajść, ale dwie ostatnie walki pokazały, że z tymi metodami treningowymi z czołówką UFC sobie nie poradzi. Trzymam kciuki, wierze, że wróci silniejszy!

eMWu
Gość
eMWu
Offline

hmm… wydaje mi się, że w takim przypadku to raczej taka „sportowa złość” będzie, a ona motywuje. Mógłby się dołować gdyby na przestrzeni całe walki szło mu słabo, a tak nie było, więc na miejscu Marcina ja to bym się po prostu wkurzył, ale to jest taki własnie sport, cała walkę wygrywasz, a na końcu „jeden pechowy cios” i nagle padasz. Marcin da radę, też trzymam za niego kciuki! Moim zdaniem powód do zmartwień to ma raczej Derrick Lewis, bo przegrywając 2 rundy pokazał, że niestety w czołówce może mieć problemy, a Marcin – chłopak młody, ma czas, jego przegrana,… Czytaj więcej »

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy
Offline

nie oszukujmy się, na dzień dzisiejszy i najbliższą przyszłość pas jest nierealny.

Primo
Gość
Primo
Offline

Szkoda . Ciekawy jestem jak na niego wplyna te porazki.

K. Witek
Użytkownik
K. Witek
Offline

Hmm, teraz raczej niziny rankingu. Rewanż z Johnsonem? Albini do obicia? Zobaczymy.