Brave 10: Mistrz Elias Boudegzdame poddał Jakuba Kowalewicza duszeniem w 4 rundzie

02 Marzec 2018
1
Brave 10: Mistrz Elias Boudegzdame poddał Jakuba Kowalewicza duszeniem w 4 rundzie
foto.: brave mma

Za nami jeden z ciekawszych, bo dających spore perspektywy, pojedynków w karierze utalentowanego Jakuba Kowalewicza. Niestety, po pełnej kontroli przez trzy rundy, Polak dał się złapać na chwilę nieuwagi i odklepał duszenie trójkątne nogami mistrza organizacji Brave – Eliasa Boudegzdame.

Pierwsza runda należała do Jakuba, który naciskał i kontrolował przebieg oraz płaszczyznę, gdzie odbywała się walka. W drugiej połowie pozwolił zaciagającemu gardę Eliasowi przenieść ją do parteru, gdzie Kowalewicz szukał możliwości obijania z góry. Zadanie nie było łatwe, bo Francuz cały czas wiązał jego ręce.

Już na początku drugiej odsłony, Polak przechwycił nogę, którą co rusz rywal okopywał jego udo i wskoczył w gardę. Wzorem pierwszej rundy, Kowalewicz kontrolował rywala, posyłając niezbyt skuteczne ciosy na tyle, na ile pozwalał mu Boudegzdame.  Przez moment było ryzyko trójkąta nogami, ale świadomy Jakub, szybko zrzucił nogi. Pod koniec rundy, sędzia podniósł pojedynek do stójki. Warszawski fighter cały czas szedł do przodu, ale „brudny styl” skracania dystansu i klinczu, nie ułatwiał mu zadania.

Zawodnik Berkut WCA Fight Team, ponownie przechwycił nogę i doskoczył do niezdecydowanego Boudegzdame, wchodząc najpierw w półgardę, a za chwilę znowu do pełnej. Przebieg walki w parterze praktycznie taki sam jak w rundzie 1 i 2, dlatego sędzia nie czekał tak długo i podniósł walkę na półtorej minuty przed końcem. Francuz próbował założyć gilotynę stopując napierającego Kowalewicza, ale ten nie dał się złapać na tę sztuczkę. Gong przerwał trzecią rundę.

W czwartej rundzie role się odwróciły, bo to Jakub postanowił kopnąć low kicka i okazję wykorzystał tym razem jego rywal, który przechwycił, obalił i doskoczył do trójkąta z dosiadu, obracając się na plecy. Duszenie weszło na tyle ciasno, że Jakub Kowalewicz bardzo szybko odklepał z braku tlenu.

Po wszystkim, zwycięzca skomentował:

Chcę jedynie powiedzieć, gratuluję oponentowi, który był bardzo mocny. Starałem się cały czas złapać go na poddanie. W naszym gymie jest wielu wartych uwagi fighterów, którym warto się przyjrzeć. Minęło trochę czasu od ostatniej walki, ale udało się obronić pas i jeszcze długo będę jego posiadaczem.

Podziel się ze znajomymi
  • 13
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pool1892
Gość
pool1892

Mialem nadzieje ze zaprezentuje Polskie MMA wychodzac zwyciesko z tego starcia coz szkoda