KSW 42: Obity i kontuzjowany Jurkowski, nie wyszedł do drugiej rundy z Martinem Zawadą

03 Marzec 2018
4
KSW 42: Obity i kontuzjowany Jurkowski, nie wyszedł do drugiej rundy z Martinem Zawadą
foto.: ipla.tv

Rewanż za 2006 jest już faktem, wg którego historia lubi się powtarzać. Martin Zawada okazał się ponownie lepszy i sprawił, że Łukasz Jurkowski nie był w stanie wyjść do drugiej rundy podczas gali KSW 42.

Łukasz rozpoczął atak od kopnięcia na krocze, ale akcja została szybko wznowiona. Za chwilę spróbował „back fista”, Zawada klinczuje, posyła kolano i rozerwanie akcji. Jurkowski punktuje z dystansu, „King Kong” musi cały czas skracać odległość. Martin świetnie obronił próbę obalenia i odesłał „Jurasa” ciosem. Zawada na moment obalony po przechwyceniu za nogę, ale szybko wstał i został zepchnięty pod klatkę. Znowu obrócił i rozerwanie łokciem. Zawada trafił, przewrócił i posłał kilka ciosów w parterze. Martin zamroczył Łukasza, który obrócił się z celnym łokciem i przewrócił rywala. Udało mu się przetrwać i wstać.

Drugiej rundy jednak nie będzie, bo „Juras” dalej nie walczył. Najpierw wytłumaczył go komentator, a później sam zawodnik który przyznał, iż walczył z pękniętym mostkiem.

Podziel się ze znajomymi
  • 146
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo

Masz kontuzje , wchodzisz na wlasne ryzyko . Przegral walke i nie ma co sie tlumaczyc oo bo mialem kontuzje. Co to za wytlumaczenie w ogole . Zawada dobrze powiedzial na koniec , ze on tez ma , ale o takich rzeczach sie nie mowi . To okazanie braku szacunku dla przeciwnika jak dla mnie . Przegral to przegral , wiedzial , ze nie powinien wychodzic , wiec pretensje tylko do siebie

Kwx
Gość
Kwx

Muszę przyznać ,że Juras zaskoczył mnie pozytywnie w czasie tej walki.Jednak to co odwalili razem z Borkiem po niej może pretendować do żenady roku.Dobrze,że Zawada jakoś wybrnął z tej sytuacji.Mimo porażki mogłaby być chwała,a tak został gówniany niesmak.

eMWu
Gość
eMWu

Przyznac trzeba – że Juras troche ryzykownie wszwdł do walki wiedząc o pęknięciu mostka. W takiej syuacji jeśli liczył na wygraną to chyba wiedział, że bardzo dużo ryzykuje i że jakikolwiek cios w klatkę piersiową może skończyć walkę – a to oznacza przegraną. Nie wiem więc czy nie byoby lepiej gdyby przełoży tę walkę na kolajne KSW, n ale cóż, bno risk=no fun, w tym przypadku sie nie powiodło, chociaż szanse na pozytywny wynik w sumie były.

Pawel
Gość
Pawel

Ciekawe co miał złamane albo jak duża gorączka walczył materla. To jest żałosne takie usprawiedliwianie porażki kontuzja, przecież Zawadą tez miał kontuzje. Jurasa szybko w studio usprawiedliwili biedak połamany musiał walczyć i przegrał nie ze swojej winy, przecież kontuzja nie wybiera