Joanna Jędrzejczyk o werdykcie UFC 223: „Komisja w Nowym Jorku dopiero uczy się sędziowania.”

17 Kwiecień 2018
5
Joanna Jędrzejczyk o werdykcie UFC 223: „Komisja w Nowym Jorku dopiero uczy się sędziowania.”
foto.: mmajunkie.com

Po przylocie do Warszawy, Joanna Jędrzejczyk spotkała się z nieco mniejszym gronem dziennikarzy niż przywykła do tego, gdy odnosiła największe zwycięstwa, ale jak twierdzi to naturalny motywator do dalszych działań:

Myślę przeprowadzić się do Stanów, aby ponownie przepracować tak samo jak przepracowałam ostatni obóz i stanąć ponownie w oktagonie.

Po przedostatniej walce przegranej przez nokaut, nikt nie chciał mi wierzyć, że przyczyną było zbijanie. Ja wówczas przewartościowałam swoje życie, showbiznes i zobaczyłam jakie to jest płytkie. Mimo iż przegrałam ostatnio w oczach sędziów, to jestem dumna z siebie. Ja wierzę, że to wygrałam. Spotkałam się z wieloma wpływowymi osobami z UFC i oni też powiedzieli, że wygrałam. Nawet sam trener Rose powiedział mi tuż po werdykcie, że walka powinna być dla nas.

To nie wszystkie rewelacje ze strony JJ, bo ex-mistrzyni dokładnie określiła dla Polsatu Sport, który z elementów maszynerii liczenia punktów, zawiniły najmocniej:

Liczby nie kłamią. 142 ciosów z czego 132 celne. Odpowiedź Rose to 84 ciosy. Komisja w Stanie Nowy Jork jest bardzo młoda i oni dopiero uczą się sędziowania.

Choć wszelkie decyzje Joanna podejmuje bardzo skrupulatnie, ostatecznie przyznała iż nie może dłużej oszukiwać swojego organizmu i opcja wejścia do wagi 125 funtów jest coraz bliżej.

 

Podziel się ze znajomymi
  • 61
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
eMWu
Gość
eMWu

Aśka psuje swój wizerunek takimi wypowiedziami niestety…. no ale z drugiej strony jest jaka jest, jeżeli jej to nie przeszkadza to pewnie jest ze sobą szczęśliwa.

moon
Gość
moon

Ja już nie mogę jej słuchać..,,

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy

Pierwszej walki nie przegrała, drugiej nie przegrała, za dużo ciosów przyjęła i zwariowała.

Marian
Gość
Marian

żal.pl, nie wiem na jakiej planecie ona egzystuje na codzień. Najśmieszniejsze jest to że jej ‚wielcy kibice’ uważają że negatywne komentarze to oznaka bycia chorągiewą, a mnie poprostu wkurwia ta roszczeniowość,zapatrzenie w siebie, brak jakiejkolwiek pokory i teorie wyssane z dupy np. (trenerzy Rose uważali że walka była dla niej) kiedy ona nawet nie podała wity na koniec walki. powinna dołączyć do spółki K&L

zybi85
Gość
zybi85

Trafne podsumowanie. Nic dodac Nic ujac.