ACB 88: Marcin Held wciąż na siłach, żeby rywalizować z mocnymi rywalami

22 Maj 2018
0

Zbliżający się czerwcowy debiut ACB 88 w Australii, to dobry moment aby porozmawiać z Marcinem Heldem odnośnie rywala Callana Pottera, który podobnie jak polski zawodnik, preferuje rozgrywać walki w parterze:

Australijczyk jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, który ma sporo poddań ale ma również sporo nokautów. Na pewno nie będę się obawiał żadnej z jego płaszczyzn i zrobię po prostu to co mam zrobić.

Kilka tygodni temu Marcin zdradził naszemu portalowi, iż ostatecznie nie przedłuży kontraktu z UFC, a dzisiaj opowiedział nam o powodach decyzji dla której wybrał właśnie ACB:

Nie szukałem organizacji w której będzie mi najłatwiej. Patrzyłem raczej na to, żeby to była jak najmocniejsza organizacja. Bellator wykluczyłem, żeby nie wchodzić ponownie do tej samej wody. Kolejną najmocniejszą organizacją, było dla mnie własnie ACB. Wiem, że są tutaj mocni zawodnicy i tego własnie chcę. Czuję się na siłach, żeby wciąż walczyć z mocnymi rywalami i dalej się sprawdzać. Były również prowadzone rozmowy z polskimi organizacjami, ale skończyło się na ACB, które było najciekawszą opcją jaką mogłem wybrać. Nie chcę wymieniać nazw tych polskich organizacji, bo to nie ma sensu. Jeżeli skończy się kontrakt ACB, to zawsze mogę wrócić do rozmów ponownie.

Zapytany o to czy z ACB wiążę długofalowe plany, nauczony doświadczeniem zawodnik ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził jednoznacznie:

Ja się cieszę, że ACB to organizacja która robi walki na całym świecie. Dla młodych zawodników tym bardziej jest to ważne, żeby walczyli poza granicami kraju. Do tego łączenie kariery zawodowej z podróżowaniem jest bardzo fajne. Mój kontrakt obowiązuje na 4 walki i dalej zobaczymy. Nie chcę wybiegać w przyszłość, mam jakiś plan ale póki co pozostanie mój.

Nieco bardziej wylewny był natomiast w kontekście startów w formule chwytanej jak niedawne Polaris czy Quintet, gdzie wciąż odnosi spore sukcesy:

Widać, że forma tych Super Fightów grapplerskich przyjęła się i można dzięki temu startować na coraz wyższym poziomie. Do tego wspomniane możliwości podróżowania z których bardzo się cieszę. Już jest plan, żebym startował na kolejnym Polaris i jest powiedziane, że będę na kolejnym Quintet.

Póki co pozostaje odliczać pozostałe dni do 16 czerwca, gdzie Marcin Held zawalczy na ACB 88 w australijskim Brisbane. Trzymamy kciuki!

 

Podziel się ze znajomymi
  • 47
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o