Artur Kamiński jednogłośnie pokonał mistrza Emina Sefa na East Pro Fight na Słowacji

04 Maj 2018
2

Udany powrót Artura Kamińskiego (6-2) po przegranej i nierozstrzygniętym pojedynku z zeszłego roku. Reprezentant Drawska Pomorskiego stoczył w zeszły weekend pojedynek na słowackim East Pro Fight, gdzie w walce wieczoru jednogłośnie pokonał lokalnego Emina Sefa (8-5).

W stójce pierwsza runda myślę, że na remis. W 2 i 3 rundzie coraz większa dominacja z mojej strony. Więcej ciosów wchodziło i to naprawdę przemyślanych uderzeń. Nie chciałem z nim iść w bitkę, bo oglądałem jego walkę z Labusem. Lubi wymiany, ma twardą głowę i szybko nie pęka po ciosach. Nie chciałem się nadziać, dlatego mój plan to akcja, akcja, zaznaczać, nie wchodzić w bójkę i znów to samo.

Ku naszemu zaskoczeniu, pojedynek nie był walką o pas, mimo iż Sefa był mistrzem organizacji:

Emin ma dwa pasy, bo jest także mistrzem K-1. Najwyraźniej nie było mi dane. Dopiero w szatni wyszło, że jest mistrzem i pytali mnie miejscowi czy jest o pas, ja odpowiedziałem że nie. Ostatecznie nie wiem dlaczego, mi też nie zależało tak bardzo, żeby była o tytuł co po prostu na tym, żebym wygrał.

Po przegranej, Słowak zdradził lokalnym mediom iż porażka w dużej mierze była podyktowana kontuzją ręki, którą uszkodził w trakcie przygotowań. W rozmowie z naszym portalem, Artur odpowiedział:

Moja babcia powiedział mi kiedyś, że „złej baletnicy, przeszkadza rąbek u spódnicy”. Jak przegrał, to trzeba na coś zgonić. Ja też się nie chwaliłem, że nakarmili nas na Słowacji i cały mój narożnik ze mną włącznie, dostaliśmy biegunki i od piątku byliśmy na węglu, żeby w ogóle doszło do walki. Nic nie mówiłem, więc to słabe i nieprofesjonalne że się teraz żali na kontuzję.

Podziel się ze znajomymi
  • 68
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysiek M.
Gość
Krzysiek M.

Artur w mmanews , miło się czyta !!!