Kontuzjowany Paweł Trybała zamierza wrócić do MMA na początku przyszłego roku

16 Maj 2018
2

Niedoszła medialna walka z Tymoteuszem Świątkiem, dała spory niedosyt tym z fanów, którzy mimo kontrowersyjnych różnic w gabarytach, chcieli zobaczyć starcie „Omena” z Pawłem Trybałą na FEN 20. Ostatecznie, plany zmieniła kontuzja więzadeł krzyżowych u Trybsona, który w dzisiejszej rozmowie z naszym portalem, opowiedział na jakim etapie leczenia jest jego uraz:

Jutro mija miesiąc od operacji. Widzę, że jestem w dobrym miejscu, bo dobrze się to goi. Mam dobry kąt zgięcia kolana, mogę odrzucić kule. Nie mogę jeszcze robić rzeczy związanych z MMA, więc skupiam się na robieniu siły na siłowni i to na pewno będzie mój atut gdy wrócę.

Zapytany o okoliczności w jakich doszło do kontuzji, opowiedział nam całą historię:

Do urazu doszło na treningu zapasów, gdzie trener złapał mnie i chciał mnie obalić, zrobiłem ucieczkę. To kawał chłopa 110 kilogramów i niestety chciałem wybronić za wszelką cenę, gdzie przeniosłem ciężar na tylną nogę. Noga została, tułów się skręcił i kolano strzeliło. Jeden lekarz mówi teraz pół roku, drugi 9 miesięcy, ale widzę że mój organizm się dobrze zachowuje. Dbam o siebie, dieta, suplementy i dobrze się noga goi. Rehabilituję nogę u fizjoterapeuty. Jeżeli chodzi o kolejną walkę, to dałem sobie pół roku, więc w listopadzie będę mógł trenować w pełnym gazie. Po takim urazie nie ma jednak sensu wychodzić nieprzygotowanym, bo na tym poziomie wszyscy trenują na poważnie. Chcę odzyskać kondycję i technikę, parter, stójka.

Czy przyszłoroczny debiut miałby ostatecznie rozwiązać to czego nie wyjaśniła niedoszła walka na FEN 20? Kontuzjowany Trybała nie widzi przeszkód:

Czułem się zawiedziony, że nie mogłem walczyć. Z tego co słyszałem, Tymoteusz miał zmienić wagę, ale nie wiem bo nie śledzę go za bardzo. Byłem głodny tego pojedynku i chciałem go stoczyć. Wielu fanów pisało do mnie, że czekają na tę walkę i jeżeli będzie taka okazja, to z chęcią ją w końcu stoczę. Nie mam jednak parcia, żeby to był Omen. Chce po prostu wrócić w pierwszej kolejności. Myślę, że zawalczę na początku przyszłego roku. Może nawet trochę wcześniej.

Podziel się ze znajomymi
  • 33
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anonimzinternetu
Gość
anonimzinternetu

Panie redaktorze, czytam ten portal od lat i chyba nie znalazłem jeszcze artykułu, który nie zawierałby jakiegoś babola. Wypadałoby po tak długim czasie ogarniać korektę tekstów, w celu uniknięcia kwiatków w stylu „dała spory niedosyt części fanom”. Pozdrawiam

>><<
ZamknijX