Mamed Khalidov chce rewanżu z Narkunem, Janikowski przed Askhamem o pas, ACB wciąż opcją

30 Maj 2018
3

Jak zawsze, miejsce i czas mają ogromne znaczenie w powstawaniu historii (MMA i nie tylko), dlatego wyjątkowo długo poczekaliśmy na podsumowanie ostatniej przegranej Mameda Khalidova z Tomaszem Narkunem. W rozmowie telefonicznej, reprezentant Olsztyna opowiedział nam o ogniu, jaki wrócił mu pomimo niesprzyjającego rezultatu:

Po walce trenowałem normalnie, mniej więcej co drugi dzień. Inaczej niż zwykle, gdy po pojedynku robiłem sobie czas wolny na dłużej. Potrzebuję tego, bo zwyczajnie nabrałem chęci trenowania po ostatniej walce.

Już kilka dni po wygranej, „Żyrafa” zapowiedział iż z chęcią udzieli Mamedowi rewanżu i to nawet w kategorii 84 kilogramy. Ta wersja wydarzeń wyjątkowo przypadła do gustu Khalidovowi:

Przed poprzednią walką mówił, że zejdzie jeszcze niżej, ale nie zrobił tego. To ja zrobiłem krok w jego stronę, gdzie nie bardzo rozumiem co to  w ogóle za „catchwieght” na 92 kilogramy? Jeżeli tak powiedział, to zapraszam go na 84 kilogramy. 84 czy 93 kilogramy… jestem zainteresowany bez względu na wagę, byleby to był on.

Gdy przytoczyliśmy naszemu rozmówcy słowa Scotta Askhama przy ostatniej walce z Materlą, gdzie Anglik wyraził chęć starcia o pas z Mamedem, sam zainteresowany powtórzył:

Każdy chce ze mną zawalczyć i każdy chce mnie pobić, a ja się godzę na to za każdym razem. Ostatnio Mańkowski, niedawno Narkun, a teraz ja mam swoje plany. Mamed chce rewanżu, nie interesuje go teraz Askham. Po jednej walce z Materlą chciałby walczyć o pas, ja to słyszałem nie raz. Barnatt też tak mówił. To się muszą ustawić w kolejce. W ogóle nie rozumiem tego dawania walk mistrzowskich zawodnikom, którzy nie mają historii w KSW. Udało mu się owszem, trafił Michała na wątrobę. Zbudujmy jednak przede wszystkim historię, zbudujmy zawodnika, który przychodzi i stoczy jedną, dwie lub trzy walki. Są tacy zawodnicy w tej wadze, którzy stoczyli X walk i bardziej zasługują na walkę. Był Michał, a teraz Damian Janikowski który wygrał trzy walki. A teraz mamy Scotta, który wygrał jeden raz. Nie mówię, że Damian ma walczyć od razu o pas. Poczekajmy, aż Askham da kilka pojedynków.

Najważniejsze jest teraz fakt, iż motywacja do uprawiania MMA, wróciła mu z impetem:

Przez ileś lat nie przegrywałem walk i mówiłem, że straciłem motywację, trochę ja odzyskiwałem. Teraz dopiero gdy przegrywałem, zrozumiałem o co chodzi. Chodzi o motywację i ambicje, gdy zgubiłeś ogień w oku. Wiem, że przegrałem i mam motywację. Czuję jakbym znowu miał 25 lat i mam chęć trenowania. Nigdy nie miałem tak, że po walce chciałem od razu iść na salę treningową. Jestem bardziej szczęśliwy przegraną niż moje ostatnie 5 czy 6 wygranych. Gdy odklepałem, położyłem się, wówczas zeszło ze mnie ciśnienie. Powiedziałem sobie „OK”, jakby wszystko się zresetowało.

Jeżeli chodzi o sam moment końcowy gdy odklepał duszenie, Mamed absolutnie ukrócił gdybanie w stylu „Co by było gdyby”:

To jest walka, każdy był zmęczony. Wpadłem, złapał mnie w trójkąt. To jest tylko takie gadanie zzy bym wyszedł czy nie. Złapał mnie i to jest fakt. Tak miało być i tak się stało, aczkolwiek moi klubowi koledzy byli zdziwieni, że ja z takich opałów wychodzę na treningu i nie klepię, a teraz odklepałem. Po odklepaniu poczułem jednak ulgę. Powinienem być załamany, czułem że walkę wygrywałem, a w trzeciej Tomasz wykorzystał swoją szansę i już.

Ostateczne rozmowy na temat kolejnego wyzwania, mistrz kategorii średniej wolałby przełożyć na inny termin:

Teraz mam wakacje i jest również Ramadan. Ja planuję zawalczyć w tym roku. Co będzie, to zadecyduje organizacja KSW. Nie chcę teraz myśleć kto, gdzie i kiedy. Na początku sierpnia rozpoczynam mocniejsze treningi, żeby być gotowym na możliwość walki.

Na koniec poruszyliśmy także kwestię organizacji ACB, która jak się okazuje, pozostaje tematem otwartym na negocjacje:

Temat nie jest zamknięty. ja po prostu walczę w KSW, ale możliwe iż ACB będzie chciało żebym u nich zawalczył. KSW nie robi z tym problemu żebym walczył w innej organizacji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo

Mamed tamta walke wygrywal a pozniej chodzily sluchy , ze Tomek chwalil sie , ze kilka razy widzial jak podalczyl mameda 😀 . Krotko mowiac, Mamed przegral wygrana walke.

boohmacher
Gość
boohmacher

Oby jak najszybciej Narkun „dal mu szanse” bo ich pierwsze starcie to moim zdaniem jedna z ciekawszych walk w historii KSW.