Marian Ziółkowski o kontrakcie z KSW: „Nie wiadomo ile musiałbym czekać na angaż UFC.”

31 Maj 2018
2

Chwilę po informacji o przejściu z FEN do KSW, gdzie Marian Ziółkowski zastąpi Marcina Wrzoska w starciu z Kleberem Koike, połączyliśmy się telefonicznie z „Golden Boy’em”, aby porozmawiać o tym co skłoniło go do zmiany kierunku w jakim podążała jego kariera:

UFC zawsze było moim marzeniem i o nim myślałem, ale nie wiadomo jak długo musiałbym czekać na angaż. Swego czasu miałem propozycję na 66 kilogramów, ale nie chciałem walczyć w piórkowej. Później była opcja, gdzie Marcinowi Heldowi wypadł rywal, ale nie chciałem z kolei walczyć z Polakiem. Było kilka sytuacji, ale żadna po prostu nie była 100% pewna. Nie chciałem więc czekać i nie wiedziałem co musiałem zrobić. Lata lecą, a chcę podnosić swój poziom. Poza tym coś się zmieniło w UFC, bardziej mi się podobało. Była gala w Chile, gdzie bił się nie wiadomo kto. Walki wieczoru, gdzie nie jestem szowinistą, ale kogo tak naprawdę interesują kobiety w walce wieczoru? Nawet te najlepsze i tak nie będą tak ciekawe, jak dobra walka facetów. Zmierzam do tego, że w UFC robi się coraz większa poprawność polityczną i nie podoba mi się w jaką stronę to wszystko zmierza. Tym samym straciłem trochę serca do UFC i zmieniło się moje wyobrażenie o nich.

Z dwojga topowych organizacji, zamiast globalnego potentata, Marian wybrał lokalnego ale nie żałuje:

Zawodnik w Polsce ma dwa marzenia: jest to UFC lub KSW i ja się naprawdę cieszę, że będę mógł się dla nich bić. W Polsce oni są najlepsi, nie wiem jak to mierzyć z ACB ale można chyba powiedzieć, że w Europie też są najlepsi. Nie wiem jak porównać to sportowo z ACB, ale wszędzie poza tym, KSW jest najlepsze.

Jego rywalem 9 czerwca, będzie wspomniany Kleber Koike. Prawie mistrz, bo Japończyk nie zdołał zrobić wagi i mimo wygranej, stracił pas:

Marcin doznał kontuzji i wyszła propozycja od KSW. Długo się nie zastanawiałem i w ciągu 5 sekund podjąłem decyzję. Walka jest w catchweight na 68 kg, gdzie ja nawet nie zrobiłbym 66. Myślę, że nie byłoby sprawiedliwe dla innych zawodników, gdybym dostał natychmiast walkę o pas. Nie czuję, żebym zasłużył z miejsca na tytuł. Kleber przyjął propozycję bez większego zastanowienia.

Więcej w wywiadzie powyżej. Enjoy!

Podziel się ze znajomymi
  • 34
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo

Prawda jest taka , ze w federacji KSW JEZELI jestes osoba wyrozniacjaca sie ( a Marian sportowo taki wlasnie jest) , masz szanse zrobic kariere na skale Materli , czy Borysa(Bo nie sadze , ze da rade kogos wywindowac juz samym sportem na poziom medialny mameda) . W ufc bylby przecietniakiem , ktory pewnie by wrocil po kilku walkach do kraju , gdzie bylby malo rozpoznawalny i po prostu duzo mniej by zarabial . Sport , sportem , ale finanse tez sa kluczowe i czasami lepiej spojrzec na to wszystko realnie.

moon
Gość
moon

Chociaż coś zmienił. Ciekawe czy „pójdzie w szprycę”.