Mirko Filipovic: „Ścinanie wagi to największe oszustwo w sportach walki.”

03 maj 2018
6
Mirko Filipovic: „Ścinanie wagi to największe oszustwo w sportach walki.”
foto.: ufc.com

W niedawnym wywiadzie dla chorwackiego Podcast Incubator, Mirko Filipovic podzielił się swoimi poglądami na temat niosącego coraz to kolejne kontrowersje procesu ścinania wagi przez zawodników MMA, nie pozostawiając na niektórych suchej nitki:

Wg mnie największym oszustwem w sportach walki jest ścinanie wagi. Zawodnicy ważą po ponad 100 kg, a później walczą w półciężkiej. Moim zdaniem ważenie powinno być w dniu walki, dzień przed pojedynkiem. Tolerancja pół kilograma i to by zmieniło cała strukturę. Czemu ludzie to robią? Ten gość nie mógł i zemdlał. Walcz w swojej dywizji człowieku!

Te powody to oczywiście uzyskanie możliwie największej, legalnej przewagi nad rywalem, choć jak sam twierdzi, samemu interesowała go przede wszystkim sportowa rywalizacja:

Wszyscy chcą być wyżsi, silniejsi, ciężsi i mocniejsi. Właśnie dlatego to robią! Cóż, niektórzy mają lepszy metabolizm. Weźmy na ten przykład McGregora, który waży ponad 80 kg, a ścinał do 66 kg. Ścinają, nawadniają się, robią kroplówkę… ok, teraz jest zabroniona (w UFC), jak więc to robią? Nie wiem, nigdy tego nie robiłem. Wiem tyle co mówi literatura, gdzie pijesz dużo wody a później oddajesz mocz, aż robisz wagę. A oni kroplówki, ryż, trochę tego, trochę tamtego. Niektórzy mają przewagę nawet 10 kilogramów. Czasami trzeba zadać pytanie czy zawodnicy w ogóle są w tej samej kategorii. Niektórzy mają lepsze predyspozycje, żeby zrzucać i nabierać wagę ponownie. Walcz w swojej wadze człowieku. Pół godziny przed walką kontrola wagi. Pół kilograma tolerancji albo dyskwalifikacja. Zawsze byłem jednym z mniejszych ciężkich, walczyłem w Pride mając 101-103 kilogramy. Ja nie ścinałem, kocham walczyć. To jest dla mnie walka. Później mówią, że ktoś jest mistrzem danej kategorii. Nie, nie jesteś! Oczywiście niektórych rozumiem, ktoś kto ma 170 cm wzrostu, nie może walczyć w ciężkiej. A później mówią jeszcze, że jesteś najlepszy na świecie bez podziału na kategorie, a dalej 20 losowych bramkarzy skopie ci tyłek. Ale jesteś najlepszy bez podziału na kategorie. Dlatego waga ciężka jest nazywana królewską.

Pod koniec maja, legendarny Cro Cop zmierzy się w rewanżowym starciu z Roy’em Nelsonem na jubileuszowym Bellator 200 w Londynie.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bolo78
Bolo78
4 lat temu

Cro cop to legenda i to fakt! Ale przez cala kariere napierdala koks i to tez fakt! Wiec mowienie o zbijaniu aby miec przewage nad przeciwnikiem to z jego strony akurat czysta hipokryzja…

Primo
Primo
Reply to  Bolo78
4 lat temu

o to to to

Uriel
Uriel
4 lat temu

Jestem tego samego zdania, zawsze to powtarzam

Primo
Primo
4 lat temu

Juz pomijajac , ze sam w siebie apteke wladowal , to dobrze gada .

Tomaso
Tomaso
4 lat temu

Przy każdej okazji narzekam na ścinanie wagi. Także teraz zgadzam się w 100% z Mirko. Oby było jak najwiecej głosów w tym temacie. Może kiedyś to się zmieni.

Asd
Asd
4 lat temu

Mądrze gada

6
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x