Piotr Strus przed ACB 87: „Fernando Gonzalez może być najcięższym rywalem dotychczas.”

15 Maj 2018
0

Finalne kilka dni przed ACB 87, to idealny termin podsumowań przygotowań Piotra Strusa (12-3-2) do pojedynku w Nottingham. W rozmowie z naszym portalem, warszawski fighter powiedział:

Jak zawsze najgorszym etapem przygotowań jest ten okres w którym akurat rozmawiamy, czyli zbijania kilogramów. Zostało mi ich coraz mniej, ale pozostało mi ich jeszcze kilka, jednak czuję się dobrze. Przygotowania poszły dobrze, bez żadnych kontuzji. Mamy dodatkowo bardzo dobrą pakę w WCA, która jest dobrym teamem na tle Europy i możemy sięgać wspólnie po same szczyty. Perspektywa rozwoju jest więc cały czas przede mną i nie osiadamy na laurach.

Zapytany o potencjalne zmiany w okresie przygotowawczym, odpowiedział:

Jak coś działa to nie zmieniamy tego i nie ma po co szukać czegoś na siłę. Wiadomo, delikatne szczegóły są modyfikowane, bo uczymy się na błędach. Schemat przygotowań z Robertem i moich treningów, nie uległ praktycznie zmianom.

Wartym odnotowania jest fakt, że Piotr miał w zasadzie obiecany pojedynek o mistrzowski tytuł z Albertem Duraevem, ostatecznie jednak plan uległ zmianom. Z naszych informacji wynika, że była opcja lipcowa, jednak ta także nie dojdzie do skutku w wymienionym terminie:

Z Duraevem mieliśmy walczyć już w maju, na gali w Moskwie. Cały czas myśleliśmy więc, że to będzie własnie tam ale otrzymałem informację, że Albert doznał kontuzji. 15 maja rozpoczyna się post u Muzułmanów, więc on nie będzie mógł trenować i dlatego nie podjąłby walki. Dlatego na lipiec byłoby już za krótko, żeby Albert się przygotował. Jestem przekonany, że wszystko ułoży się pomyślnie i gdy wygram sobotnią walkę, wówczas kolejna na pewno będzie już z Albertem Duraevem. Nie chciałem czekać, gdyż szkoda mojego czasu, gdzie praktycznie rok musiałbym czekać do tego pojedynku. (Nie tylko pieniądze) Ale również stres, gdzie obcujesz z tym wszystkim i się przyzwyczajasz.

Gdy przyjrzeć się najbliższemu wyzwaniu z bliska, okazuje się że Fernando Gonzalez (27-15) to naprawdę wysoka półka i jak uczciwie przyznaje Piotr Strus, być może jedna z najwyżej zawieszonych dotychczas:

ACB zakontraktowało Gonzaleza, który odpowiada nam jako zawodnik. Jest dobrym strikerem i doświadczonym fighterem, do którego mam szacunek, ale idziemy po zwycięstwo. Nie będziemy się przed tym cofać, bo mierzmy dużo wyżej i idziemy po pas. Fernando Gonzalez jest po prostu jedną z poprzeczek, którą trzeba przeskoczyć do tej walki. Dołożę wszelkich starań, żeby tak się stało w tę sobotę. On ma bardzo dużo walk, po drugie mierzył się z topowymi rywalami w Bellatorze, skąd niedawno został zwolniony. Na pewno nie będzie lekkim przeciwnikiem, może nawet najcięższym w mojej karierze. Ma korzenie meksykańskie, a to bardzo waleczny naród i będę musiał wyszarpać to zwycięstwo.

Podziel się ze znajomymi
  • 99
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o