Tecia Torres: „Jędrzejczyk dostała od Namajunas to na co zasłużyła.”

17 Maj 2018
0
Tecia Torres: „Jędrzejczyk dostała od Namajunas to na co zasłużyła.”
foto.: ufc.com

Lipcowej UFC on FOX 30 i promocję walki z Joanną Jędrzejczyk czas zacząć. Podczas ubiegłotygodniowej gali w Rio de Janeiro, Tecia Torres gościnnie odpowiadała zgromadzonym dziennikarzom. Zapytana o oczekiwania, skomentowała:

Niekoniecznie oczekiwałam tego pojedynku, ale nie jest to dla mnie niespodzianką. Na tym poziomie, wszystkie moje walki będą z topową 5-tką. Gadelha i Esparza walczą w czerwcu, Felice i Karolina dopiero co walczyły, gdzie prosiłam co prawda właśnie o Kowalkiewicz, ale słyszałam że chyba jest kontuzjowana i nie chce walczyć do końca roku. Przedstawiono mi opcję walki z Joanną i już następnego dnia zaakceptowałam pojedynek. Na tym poziomie musisz walczyć z najlepszymi, jeżeli samemu chce się być najlepszą.

Pani Torres nie omieszkała również skomentować coraz bardziej pewnej siebie byłej mistrzyni, gdzie dwie przegrane z Rose Namajunas, powinny jej zdaniem uspokoić zapędy olsztynianki:

Joanna nie jest nadczłowiekiem. Jest takim samym człowiekiem jak ja, z dwoma nogami i dwoma rękami. W grze każdego zawodnika są jakieś luki, które można wykorzystać i które należy poprawiać na treningu. Rose zrobiła co do niej należało, wykorzystując poruszanie się na nogach, nie stojąc na wprost Jędrzejczyk. Dziewczyny, które przegrywały z JJ, w dużej mierze pozwalały być jej workiem bokserskim. Nigdy nie uważałam ją za przerażającą, choć jest świetna. Jednak Rose zmieniła grę i całą dywizję. Teraz Andrade będzie kolejna do pasa w mojej opinii. Ta wygrana zdecydowanie przybliży mnie do tytułu. W Top 5 wszystkie walki są o krok od mistrzostwa.

Myślę, że gdy mówiła iż pozostałe dziewczyny w dywizji powinny się jej kłaniać, wynika z tego że nie jest wystarczająco pokorna w sytuacji, gdy powinna się wykazać pokorą. Zwłaszcza po tym, jak została pokonana przez tę samą dziewczynę dwukrotnie. Powinna oddać jej większy szacunek, bo Namajunas zasłużyła na to i jest świetną mistrzynią. To całkiem zabawne, gdy ktoś przesadnie pewny siebie dostaje to na co zasłużył. Ja wolę, żeby moje czyny przemówiły zamiast słów. Rose jest mistrzynią, JJ nie jest królową i musi popracować nad tym, jeżeli chce się tak tytułować.

Na koniec, Tecia opowiedziała o wspólnym, skromnym doświadczeniu treningowym z Jędrzejczyk, gdy jeszcze obie trenowały w American Top Team:

Przypominam sobie tylko jeden wspólny trening i to była jedna runda jiu jitsu bez kimon. Ona nigdy nie trenowała z dziewczynami walczącymi w UFC, nie wiem czy to się zmieniło odkąd opuściłam ATT, ale ona nie trenowała z topowymi dziewczynami. Nie wiem czy to dlatego, że traktowała nas jako konkurencję czy z innego powodu. Ja wolałem trenować z tymi dziewczynami, ale ona traktowała to inaczej.

Podziel się ze znajomymi
  • 46
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o