Tony Ferguson i manager uważają, że „El Cucuy” wciąż jest prawowitym mistrzem

17 Maj 2018
3
Tony Ferguson i manager uważają, że „El Cucuy” wciąż jest prawowitym mistrzem
foto.: ufc.com

Niedawny wypadek Tony’ego Fergusona, który pozbawił go szansy potwierdzenia mistrzostwa w starciu z Khabibem Nurmagomedovem, ma teraz swoje dalsze konsekwencje. Dla fanów takie sytuacje często są zero jedynkowe, bo obdarte z całej masy zakulisowych zależności pomiędzy organizacją a zawodnikiem. Wystarczy jednak wspomnieć gratyfikacje finansowe jak comiesięczna wypłata dla mistrzów, udziały z Pay Per View, kontrakty reklamowe i wiele więcej, by zrozumieć frustrację zawodnika. Tym bardziej, że do zdarzenia doszło podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych względem mediów. Nie dziwi więc fakt, że Tony wskazuje na nieprawidłowości przy nowym rozdaniu kart w dywizji lekkiej twierdząc, że wciąż jest mistrzem:

UFC wskazuje, że mój tytuł przepadł i Khabib jest jedynym mistrzem 155 funtów. Jednak UFC nigdy nie poinformowało oficjalnie mojego managamentu. O ile mi wiadomo, wciąż jestem prawdziwym mistrzem wagi lekkiej. Nigdy nie utraciłem swojego pasa.

W rozmowie z ESPN, Ferguson dokładnie wyliczył jakiego rodzaju gratyfikacje mu przepadły przy okazji UFC 223 i ile może go kosztować sytuacja, w której organizacja może zabukować pojedynek o pas bez jego udziału (Khabib vs Conor):

To środkowy palec w moją stronę, kopniak w krocze. Czy UFC w ogóle lubi swoich fighterów? Jestem jednym z najlepszych zawodników jakich mają. Nie kopcie mnie, gdy już i tak leżę.

Straciłem udziały Pay Per View, wypłatę, ogromny czek, sporo zakulisowych rzeczy. Muszą mi oddać pas lub zapewnić mnie, że zawalczę na tych samych zasadach. Zasłużyłem na to.

 

Manager zawodnika, który jednocześnie reprezentuje interesy Conora McGregora, podziela punkt widzenia swojego klienta:

Tony miał otrzymać znaczącą wypłatę za tę walkę, najwyższą z całej karty, jak również udziały PPV. Tak jak wspomniał sam Tony, stracił miliony dolarów przez tę kontuzję, która była dewastująca dla niego i jego rodziny.

Wg naszej wiedzy, nigdy nie było scenariusza gdzie UFC pozbawiło pasa swojego mistrza z powodu krótkoterminowej kontuzji. Nigdy. Nie mówiąc o tym, że trwał już tydzień medialny gdzie miał bronić tytułu i to stało się w pracy. Pracownicy UFC byli tam i słyszeli jak strzeliło mu kolano.

Uważamy, że Tony wciąż jest mistrzem i powinien bronić pasa. Co więcej, kontraktowo powinno mu to zostać zrekompensowane jako mistrzowi, do czasu kolejnej walki i momentu w którym ktoś go pokona. Wierzymy, że sytuacja zostanie rozegrana profesjonalnie.

Wg dalszych informacji od Tony’ego Fergusona, okres leczenia potrwa od 3 do 6 miesięcy, dlatego celuje w listopadowy powrót.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo

Dla mnie Tony od zawsze byl mistrzem i bedzie a to , ze go pozbawili od strony biznesowej , no coz , biznes jest biznes . Niech przejdzie do bellatora , tak jak Rory a za nim niech rusza nastepni , wowczas sytuacja moze sie zmieni , bo poki co ufc robi co chce ze wzgledu na swoja pozycje . NIESTETY.

Primo
Gość
Primo

Otoz to