UFC FN 129: Kamaru Usman jednogłośnie pokonał Demiana Maię mimo złamanych obu rąk

20 Maj 2018
0
UFC FN 129: Kamaru Usman jednogłośnie pokonał Demiana Maię mimo złamanych obu rąk
foto.: ufc.com

Walka finałowa UFC Fight Night 129 przebiegła niekoniecznie tak jak życzyliby sobie fani podczas pierwszej gali w Chile. Pięć rund w których Demiana Maia za wszelką cenę szukał obalenia, a Kamaru Usman bronił ich aż do samego końca, celując w możliwość „ustrzelenia” Brazylijczyka którymś z ciosów. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, „Nigeryjski koszmar” przypłacił je złamanymi kości obu rąk, ale i tak był w stanie iść po swoje.

Runda 1.

Półtorej minuty wzajemnego badania się i szukania pojedynczych uderzeń, po których Maia poszedł do jednej nogi i był bardzo bliski pierwszego pełnego obalenia Usmana, który nigdy nie został sprowadzony do parteru w oktagonie UFC. Brazylijczyk nie oddał łatwo zdobytej pozycji i wkręcił się nogą pomiędzy nogi Kamaru, w pozycji przypominającej grapplingowy Twister, ale o dziwo w pozycji stojącej. Po niecałej minucie, sędzia przerwał pozycję, choć Demian powoli zaczynał z niej uderzać. Dobra lewa kontrująca kopiącego Usmanam który chciałby jeszcze podkreślić ostatnie sekundy ale nie dał rady.

Runda 2.

Kamaru wyraźnie zmniejsza dystans bez obawy o obalenie, szukając opcji do mocnego trafienia. Demian nurkuje do nóg, ale rywal broni, podręcznikowo wyrzucając nogi do tyłu za wszelką cenę. Usman powstrzymał kolejną próbę sprowadzenia. Maia kontruje lewą i wchodzi pod ciosem do nogi, próbując wyciąć drugą, ale zostaje powstrzymany. Zmiana taktyki i Brazylijczyk wskoczył do gardy, ale do końca zostało 20 sekund.

Runda 3.

Maia zainicjował obalenie, po którym Usmanu wybronił powietrze i wstając otrzymał frustrujący go hak na szczękę, po którym pogonił Maię po oktagonie. Ten jednak pokazał, że Kamaru musi się obawiać także jego ciosów.  Demian zanurkował do obalenia, ale nic z tego. Leżąc na plecach Kamaru zaczął pięścią osłabiać stopę rywala, który leniwie podsunął mu ją w geście „Nie dbam o to”. Walka wznowiona i Demiana jeszcze raz spróbował obalenia, próbując wciągnąć rywala do gardy.

Runda 4.

Nietrafiony lewy i celny prawy Usmana, posłał cofającego się Demiana na deski, który delikatnie krwawił z okolic lewego łuku brwiowego. Pojedynek niemal do końca toczył się w stójce, ale na minutę przed, Demian spróbował obalenia za jedną nogę. Usman wyraźnie chciał nawiązać walkę, ale nie był w stanie dogonić i wywalczyć pozycji do zadania ciosu.

Runda 5.

Maia spróbował po grapplersku wciągnąć Usmana do gardy i nawet zapraszał go gestem rękami, jednak ten z zaproszenia nie skorzystał. Brazylijczyk powtórzył akcję, by z dołu spróbować czegoś podobnego do trójkąta rękami, ale nic z tego. Damian trafił prawą i jeszcze raz zszedł do gardy, ale Usman wyszedł z pozycji i walka wznowiła się od stójki. Runda kolejny raz pod dyktando Nigeryjczyka. Sędziowie wskazali jednogłośne 50-45, 49-46, 49-46 dla Kamaru Usmana.

Po wszystkim, zwycięzca skomentował:

Mam dla Demiana wyłącznie szacunek i to był zaszczyt mierzyć się z nim w oktagonie. Nie chcę zaczynać od wymówki, ale chyba złamałem prawą rękę w 2 rundzie i nie byłem w stanie uderzać tak jak chciałem, a później złamałem lewą w trzeciej. Każdy mówi o tym, że nie pokonałem nikogo z TOP 10 a przed chwilą zdominowałem legendę od początku do walki do samego końca.

Demian ma twardą głowę i poczułem szybko jak łamię prawą rękę. Lewa poszła zaraz po. Zrobił bardzo dobrą pracę przy gaszeniu ciosów twardym czołem. Jestem zmęczony wywoływaniem ludzi, gdzie nigdy nie otrzymuję tego czego chcę. Niech teraz inni zapragną mierzyć się ze mną. Moje media społecznościowe wciąż są takie same. Zmierzam prosto po złoto kategorii średniej.

Podziel się ze znajomymi
  • 45
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o