Bartosz Fabiński przed walką z Emilem Meek: „Nie ma bawienia się w delikatne powroty.”

08 Czerwiec 2018
0

Z Bartoszem Fabińskim porozmawialiśmy już chwilę po ogłoszeniu jego powrotu na lipcowy UFC Hamburg, gdzie zmierzy się ze znanym w Polsce Emilem Weberem Meekiem, który przebojem wdarł się do pierwszej ligi. O swoim pierwszym wyzwaniu po 2,5 letniej przerwie, powiedział:

Oglądałem jego ostatnie walki i wydaje mi się, że Emil zrobił spory postęp. Przewalczył bardzo dobrze dwa ostatnie pojedynki i będzie bardzo ciekawy pojedynek. W przedostatniej walce pokazał, że potrafi mieszać, ale wydaje mi się że jest bardziej stójkowym fighterem.

Podczas gdy Norweg już delikatnie próbował narzucić presję i publicznie zaaranżować brak obaleń, „Butcher” nie ma zamiaru wdawać się w wymianę zdań:

Znam Emila i kojarzę go z poprzednich pojedynków. Podchodzę do tego jak zawsze, bardzo sportowo i nie mam zamiaru wdać się w dyskusję.

Przerwa w startach od 2016 spowoduje, że jak każdy „Come Back”, tak i ten powrót będzie zagadką dla fanów. Bartosz przekonuje, że ten czas był mu potrzebny i zdecydowanie nie próżnował, bo zajął się tym co było mu potrzebne:

Był czas luźniejszy, ale to był moment na zaleczenie kontuzji i załatwienie innych spraw. Od jakiegoś czasu jestem w normalnym treningu, w pełnym gazie i to wystarczy żeby odpowiednio się przygotować. Zobaczymy czy gra posunęła się do przodu, bo tak jak wspomniałeś ja nie lubię dużo gadać, lecz wolę działać. Ja nigdy jakoś bardzo mocno nie śledziłem walk w UFC. Gdy walczyli koledzy, to oczywiście obserwowałem, no i oczywiście byłem na bieżąco ze swoją kategorią wagową.

Bardzo silnie obsadzona ekipa treningowa w WCA FIght Team, tym bardziej jest dla Fabińskiego idealnym momentem żeby ponownie wejść do oktagonu UFC:

Bardzo dobry czas na powrót, jest z kim trenować, jest sporo sparringpartnerów co jest najważniejsze w okresie przygotowań. Ostatnio robiłem z Piotrem Strusem, Marcinem Prachnio, Tymoteuszem Łopaczykiem, jest wielu zawodników, Damian Janikowski i wielu innych których nie wymieniłem.

Bo 22 lipca i po nim, nie ma mowy o półśrodkach:

Plan jest taki, żeby wrócić na dobre. Przeciwnik jest mocny i nie ma bawienia się w delikatne powroty, lecz od razu wracam na dobre.

Podziel się ze znajomymi
  • 42
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o