Donald Cerrone ma jeszcze „sporo walk do zrobienia” po przegranej z Edwardsem

24 Czerwiec 2018
0

Choć Donald Cerrone po raz pierwszy w karierze był o krok od wykonania przed walką telefonu do Dany White, by wycofać się z powodu choroby, ani myśli ulegać presji wieku po przegranej z Leonem Edwardsem w Singapurze. Swoją determinację, kowboj podkreślił jeszcze w oktagonie:

Kocham swoją pracę, nigdzie się nie wybieram. Wciąż pozostało mi wiele walk do zrobienia. Jak można tego nie kochać? Byłem mocno chory i ledwo wyszedłem z łóżka, gdzie trener mówił mi żebym nie walczył. To nie jest wymówka, bo przyszedłem tu dać z siebie wszystko jak za każdym wcześniejszym razem. Kocham to, kocham to, kocham to gówno.

Swój szacunek do rywala podkreślił także Leon Edwards:

Oglądałem go jako młody chłopak i to był dla mnie zaszczyt by móc się z Tobą zmierzyć.

Na konferencji prasowej po gali, tytularny Cerrone wstępnie przymierzał się już do kolejnych wyzwań i ani myśli zwalniać tempa:

Chcę jeszcze dwóch pojedynków w tym roku. Bardzo chciałbym zawalczyć w grudniu w Australii. Las Vegas, Australia i Denver… dajcie mi nawet trzy walki w 2018, nie dbam o to. Planuję przynajmniej 5 lat w MMA.

Najpierw jednak obowiązki rodzinne:

Moja żona jest w ciąży i muszę szybko wrócić do domu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o