DuPlessis o odrzuconej obronie pasa EFC: „Chcę prawdziwego testu z najlepszymi zawodnikami.”

12 Czerwiec 2018
7
DuPlessis o odrzuconej obronie pasa EFC: „Chcę prawdziwego testu z najlepszymi zawodnikami.”
foto.: instagram.com

Wczorajsze oświadczenie afrykańskiego EFC w sprawie odrzuconej oferty obrony pasa wagi średniej przez Dricussa Duplessisa, spotkało się dzisiaj z oficjalną odpowiedzią podwójnego, a raczej potrójnego mistrza. Wiadomość została opublikowana w polsko-angielskiej wersji na mediach społecznościowych zawodnika:

Przedstawię Wam drugą część historii odrzucenia walki z Brendanem Lesarem. Niestety, o tym EFC nie raczyło wspomnieć.

Już jakiś czas temu zgodziłem się podjąć walkę ze zwycięzcą TF1 (program na zasadzie The Ultimate Fightera). Zgodziłem się, bo proponowane pieniądze były dla mnie jedną z lepszych wypłat. Kiedy mieliśmy już podpisać kontrakt na walkę, okazało się, że gaża zmalała o połowę. Byłem gotowy zgodzić się na walkę za te pieniądze, ale z doświadczonym rywalem, z lepszym rekordem niż 2-0. Walka z Brendanem to nie jest wygrać, albo przegrać. Jestem mistrzem dwóch organizacji, w dwóch kategoriach wagowych. Chcę prawdziwego testu, z najlepszymi zawodnikami na świecie. Nie chcę atakować Brendana, ale bronienie pasa z gościem z zaledwie dwoma walkami za mniejsze pieniądze nie ma większego sensu. Nigdy nie odrzuciłem propozycji walki, ale to nie jest dobre dla mojej kariery. Jest mi bardzo przykro, że nie zawalczę w swoim kraju i mam nadzieję, że do takiej walki niedługo dojdzie. Z EFC pozostajemy w dobrych relacjach, nigdy nie mieliśmy żadnych zgrzytów. Wierzę, że szybko dojdziemy do porozumienia i niedługo dam moim kibicom z RPA najlepszego Dricusa, jakiego widzieli.

Wspomniany Brendan Lesar (2-0) został wyłoniony drogą eliminacji podczas programu The Fighter, który zrealizowano pod koniec zeszłego roku za pośrednictwem tamtejszej telewizji w RPA. Lesar wygrał w z nim wszystkie trzy pojedynki, które podobnie jak w TUF, dopisuje się do rekordu jako starcia pokazowe. Niebawem pojawi się wywiad z obiema stronami zaangażowanymi w cały proces.

Ewentualna obrona tytułu EFC, musi zostać jeszcze zgrana z karierą Dricusa w KSW, który oczekuje na termin i przeciwnika. „Stillknocks” wykluczył jednak prawdopodobieństwo startu na KSW 45 w Londynie, bo odpisał fanowi:

Nie. Chcę walczyć w Polsce.

Podziel się ze znajomymi
  • 32
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

7
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
moonPrimoTwojStaryWMLamikoboy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Według mnie mistrz powinien pół na pół z federacja mieć coś do powiedzenia. Trudno go zestawiać z byle patafianem bo sie tak właścicielowi widziało bo „biznes”. Opłacany powinien być również godnie. Każdy walczy dla kasy i póki jest mistrzem próbuje wyciągnąć jak najwiecej.

WM
Gość
WM
Offline

Walczył w kwietniu, może zawalczy w grudniu na Ksw 46 czyli odstęp 8 miesięcy między walkami – to średnia 7-9 miesięcy odstępu dla walk w Ksw zachowana.

Primo
Gość
Primo
Offline

Prawdziwy mistrz nie kalkuluje . Prawdziwy mistrz walczy z kazdym , wszedzie , zawsze i tyle . Sa mistrzowie dla pieniedzy i sa mistrzowie z krwi i kosci u ktorych pieniadz gra drugorzedna role , wszystko zalezy od tego jakie , kto ma ambicje . Oczywiscie jego ruch jest jak najbardziej zrozumialy , bo patrzac realnie to ma tylko do stracenia , nic do zyskania z jakims swiezakiem 2-0.

TwojStary
Gość
TwojStary
Offline

Prawdziwy mistrz się szanuje, szanuje swoje umiejętności, zdrowie, nazwisko i kibiców a nie walczy wszędzie i zawsze jak tylko się komu we łbie uwidzi, jak jakiś przygłup.

Primo
Gość
Primo
Offline

Prawdziwy mistrz nie wybiera sobie przeciwnikow.

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy
Offline

bez przesady, on jest mistrzem i ma prawo domagać się przeciwnka godnego mistrza. Rozjechal Soldicia, także unikania dobrych przeciwnikó nie można mu odmówić. Trzeba patrzeć też na to inaczej, zawsze może wpaścć na takiej głupiej walce jakaś kontuzja itp. itd. Ta walka kompletnie mu nic nie daje, poza tym sam powiedział, słabe pieniądze.

Primo
Gość
Primo
Offline

Przeczytales w ogole co napisalem ?