Hubert Szymajda przed TFL 14: „Maikona chyba za mocno przygrzało słońce w Hiszpanii.”

12 Czerwiec 2018
0

W najnowszym video promującym pojedynek Huberta Szymajdy z Maikonem Lopesem, jego egzotyczny rywal zapowiedział iż przyjedzie do Kraśnika odebrać rywalowi marzenia o zdobyciu mistrzowskiego pasa TFL. W rozmowie z MMAnews, „Małpa” już na początku odniósł się do buńczucznych słów oponenta:

Chyba za mocno go przygrzało słońce w Hiszpanii, bo ja nie miałem pasa to po pierwsze. Po drugie, jeżeli już to ostatnio Cadena odebrałby mi go przez przyjęcie kopa na głowę, więc średnio to widzę. Ja się śmiałem z tej zapowiedzi. To takie gadanie.  Choć nie jestem fanem trash talku, to pośmiałem się z tego. Wejdziemy do klatki i wszystko sobie wyjaśnimy, bo wiem że on robi to pod publikę. Jeżeli kibicom takie coś odpowiada, to nie mam z tym problemu.

O przyjezdnym „Chocolade” nie jest w stanie powiedzieć zbyt wiele, jednak z doświadczenia Hubert nie lekceważy swojego oponenta:

Ciężko o nim coś więcej powiedzieć, bo jego rekord to 1-1, choć nie podchodzę do tego że wobec tego musi być leszczem. MMA już wielokrotnie udowadniało, że jest nieprzewidywalne i zawodnik z ujemnym bilansem, pokonywał tego, który był stawiany w roli faworyta. Podchodzę do przygotowań profesjonalnie i są wręcz zbliżone do ideału. Właśnie wracam od fizjoterapeuty, który robił mi ostatnie suche igłowanie, żeby mnie rozluźnić przed samą walką. Po tej 2 letniej przerwie wróciłem i wszystko staram się robić pod dyktando tejże dyscypliny, by być tak profesjonalnym jak się da. W dobie internetu, jeżeli ktoś chce to może znaleźć profesjonalne porady od żywieniowych, po odnowę biologiczną. Tak jak to robią zawodnicy UFC.

Na celowniku Szymajdy, cały czas jest oczywiście obecny mistrz Guilheme Cadena, z którym przegrał w marcu po dyskwalifikacji nielegalnym kopnięciem. Starcie numer 2 cały czas wisi w powietrzu:

Wiem, że 3 tygodnie temu walczył i wygrał na Ukrainie. Jego wartość jako zawodnika i przyszłego rywala rośnie. Ja mogę na tym tylko i wyłącznie skorzystać. Nieoficjalnie mielibyśmy walczyć ponownie jesienią tego roku.

Kilka dni temu Hubert obchodził 29-te urodziny, dlatego w sobotę chciałby zrealizować tylko jeden prezent:

To były chude urodziny, bo tnę już wagę, ale nie było źle bo mogłem sobie pozwolić na Colę zero. Zamierzam dać dobrą, techniczną walkę i chciałbym walczyć na zasadzie chłodnej głowy, nie podpalać się i trochę powalczyć. Nałapałem trochę dystansu po przerwie, nie mam już takiej tremy przy wejściu i raczej będzie się to odbywało w taki zimny, nieprzekalkulowany sposób.

Podziel się ze znajomymi
  • 102
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o