Strus o pas, Omielańczuk, Saidov i Różański na sierpniowym ACB 91 w Londynie

15 Czerwiec 2018
0
Strus o pas, Omielańczuk, Saidov i Różański na sierpniowym ACB 91 w Londynie

Wakacyjnie polski rynek praktycznie w całości odpoczywa, ale nie międzynarodowe ACB, które szykuje prawdziwego killera na 11 sierpnia w Londynie. Na karcie zawalczy bowiem plejada rodzimych fighterów.

Na początek obiecany, do niedawna nieoficjalny pojedynek o pas Piotra Strusa (13-3-2) z mistrzem Albertem Duraevem (11-3). Warszawski zawodnik przebojem wdarł się do czeczeńskiej organizacji, zdobywając cztery mocne zwycięstwa i jedno No Contest. W nadziej na spełnienie obietnicy, Piotr nie bał się nawet podjąć ryzyka walki w Nottingham w drugiej połowie maja i opłacało się. Dla 29-letniego Duraeva, będzie to pierwsza obrona grudnia zeszłego roku.

Dalej Daniel Omielańczuk (20-8-1), który w mocnym stylu rozpoczął nowy etap po kontrakcie z UFC. Podobnie jak Strus, ten również wrócił do kickbokserskich korzeni, by w międzyczasie stoczyć pojedynek na DSF. Jego kolejnym rywalem w ACB, będzie Amir Aliakbari (8-1). Niebezpieczny zapaśnik z Teheranu, stoczył kilka klasowych pojedynków z naprawdę utalentowanymi przeciwnikami. Jedynym, który go powstrzymał był legendarny Mirko Filipovic. Omielańczuka czeka naprawdę ciężka przeprawa.

Na karcie załapał się również były mistrz KSW Aslambek Saidov (22-5), który pod koniec czerwca walczy w formule grapplingowej na ACB JJ 14 w Moskwie, ale nie przeszkadza mu to planować kolejnych wyzwań. Tym razem padło na doświadczonego Ciro Rodriguesa (22-7) z Brazylii, który w efektownym stylu debiutował na ACB w maju. Sporo efektownych skończeń, to wizytówka „Bad Boya”.

Do okrągłej klatki wróci także Maciej Różański (10-2), który w swoim stylu odbił się poddaniem po przegranej z Dipchikovem, a jego bilans w ACB to 2-1. Poprzeczka rywalizacji w jego przypadku, powędruje jeszcze wyżej, gdyż po drugiej stronie stanie Rakhman Dzhanaev (10-1). Czeczeń pokonał w zeszłym roku m. in. Adama Zająca.

Na koniec, choć tak naprawdę ostatni będą pierwszymi, okazuje się że emerytura Brada Picketta (25-14) była tylko na papierze. „One punch” nie mógł przepuścić okazji walki na własnym terenie i to on będzie główną atrakcją wieczoru ACB 91. trzy porażki z rzędu na koniec kariery w UFC nie będą tutaj ważne. Z kimkolwiek przyjdzie mu się zmierzyć, miejscowych fanów czekają nie lada emocje.

Podziel się ze znajomymi
  • 67
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o