Lewis krytycznie o pojedynku z Ngannou: „Cofnąłem się o dwa miejsca w kolejce do pasa.”

09 Lipiec 2018
0
Lewis krytycznie o pojedynku z Ngannou: „Cofnąłem się o dwa miejsca w kolejce do pasa.”
foto.: ufc.com

Oficjalne podsumowanie ciosów wg FightMetric, to zaledwie 11 celnych ciosów ze strony Francisa Ngannou i 20 w punkt od zwycięzcy Derricka Lewisa. „Black Beast” nie potrzebował krytyki z zewnątrz by to stwierdzić, gdyż nie szczędził sobie razów na konferencji prasowej po UFC 226:

To było fatalne wystąpienie. Wiem z całą pewnością, że nie zasługuję na pojedynek o pas i wierzę, że to bardziej mi zaszkodziło niż pomogło. Pomimo wygranej to prawdopodobnie cofnęło mnie o jakieś dwie walki wstecz w wyścigu po tytuł.

Mój tyłek potrzebuje, żeby usiąść i nauczyć się czegoś nowego. Nie zasługuję, żeby kogokolwiek wyzywać. Nie powinienem walczyć z kimkolwiek po takim wystąpieniu.

To wszystko moja wina, bo to ja go wyzwałem na pojedynek i powinienem przycisnąć tempo. Jednocześnie musiałem walczyć mądrze, bo on jest bardzo niebezpieczny w stójce.

Od pewnego czasu, co rusz odzywają się uszkodzone plecy Derricka i rzeczywiście, było to widać również na gali w Vegas, gdy z grymasem bólu opierał się o własne biodra. Być może jedna z przyczyn, dla których nie był w stanie wykrzesać z siebie więcej w tym starciu. Tym bardziej, że plan był nietypowy jak na Lewisa:

Moje plecy mnie dobijały, myślałem jedynie żeby usiąść na ławce. Chciałem iść na przód, ale moje ciało mi na to nie pozwalało. Mam nadzieję, że to nie zagrozi mojej dalszej karierze. Moja żona musi się tym zająć, zanim podejmę kolejne wyzwanie. Powinienem do tego podejść bardziej poważnie gdy lekarz zalecał mi, abym zgubił przynajmniej 20 funtów i zaczął się więcej rozciągać.

Wiedziałem, że Francis będzie czekał na kontrę mojej prawej ręki. Bardzo chciał mnie złapać podczas zadawania ciosu. Moim prawdziwym planem było obalenie go, ale powiedziałem trenerowi, że nie będę go obalał.

Nie byliśmy zaskoczeni, gdy z wozu transmisyjnego padło najwyraźniej, aby nie przeprowadzać wywiadu ze zwycięzcą jeszcze w oktagonie, tym bardziej że fani na hali byli wyjątkowo zawiedzeni. Gdyby jednak miał taką szansę, to:

Chyba nic bym nie powiedział, albo po prostu przeprosiłbym wszystkich fanów. Koniec końców, ciesze się że zdobyłem zwycięstwo. Bardzo chciałem go znokautować, po tym co mi powiedział, że zamierza mnie położyć do snu.

Tymczasem, rzućcie okiem raz jeszcze na oficjalne statystyki:

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o