Pierwsze słowa zwycięzców UFC 227: Henry Cejudo chce „Super Fightu” z Dillashawem w 135 lbs

05 Sierpień 2018
5

Zdetronizowany Demetrious Johnson nie przyszedł na Super Fight z TJ’em Dillashawem gdy miał na to okazję, więc teraz w jego miejsce wszedł nowy mistrz Henry Cejudo, który z przyjemnością pójdzie kategorię wagową wyżej, by znaleźć swoją szansę na podwójne mistrzostwo. Zobaczcie płomienne przemówienia zwycięzców poszczególnych pojedynków gali UFC 227.

TJ Dillashaw:

To wspaniałe uczucie, wszystkiego najlepszego dla trenera Duane’a. Ten pas jest dla niego. Cody dobrze mnie trafił, ale nic bardzo poważnego. Oczekiwałem, że będzie chciał kontrować moje kopnięcia. Tym samym ja musiałem wyczuć jego prawe, by posłać swój prawy i tak własnie się stało. Jestem najlepszym kogucim wszech czasów. Dawaj Henry’ego Cejudo. Zróbmy to!

Cody był już mocno ranny po pierwszej akcji. Widać było, gdy szedł po zabójcze trafienie za wszelką cenę. Wystarczyło podtrzymać napór, trafić świetnym kolanem gdy wstawał i uderzać prawym. Przeszedłem bardzo wiele, by tu dzisiaj być, dlatego dziękuję swojemu lekarzowi który mnie tu doprowadził. Dziękuję wszystkim za przyjście, kocham to gówno, kocham walczyć. Widzicie uśmiech na mojej twarzy. Jestem tu by iść na całość, jestem tu by cię znokautować.

Henry Cejudo:

Zdecydowanie zszokowałem cały świat. Urodziłem się 10 minut stąd, w mieszkaniu z 2 łóżkami. Pokonałem prawdopodobnie najlepszego fightera w historii, po tym jak znokautował mnie w 1 rundzie. Nie zrobiłbym tego mojego teamu. Ten pas jest dla mojego mentora, który zawsze we mnie wierzył.

Kłopoty z kostką w 1 rundzie to były jakieś problemy z czasów pierwszej walki z Demetriousem. Próbowałem zaraz stanąć na niej ponownie, ale miałem chwilowy problem.

W wywiadzie z Danielem Cormierem, pytał mnie jak to wygram, a ja odpowiedziałem że mam timing, technikę i taktykę by tego dokonać. Przy wyczytywaniu decyzji spodziewałem się, że punktacja będzie na moją korzyść. Demetrious być może nie jest najsilniejszy na świecie, ale zdecydowanie jest szybki. Dziękuję Joe, Dana… po tym jak zostałem znokautowany 2 lata wcześniej, byłem w stanie wrócić i wygrać. W Ameryce chodzi o zwycięzców. W następnej walce chcę zwycięzcę w 135 funtach. DJ nie chciał pójść w górę, to ja zrobię to za niego.

Renato Moicano:

Po tej walce, chcę wakacji z moją ukochaną żoną, która wiele dla mnie znaczy i dużo mi pomagała. Kocham Amerykę… w przyszłości będę mistrzem. Chcę tymczasowego pasa, by później pokonać Briana Ortegę. Dajcie mi proszę walkę o pas. Ojciec mojego trenera jest medalistą olimpijskim w boksie. Ludzie zapominają o takich rzeczach. Dziękuję swoim trenerom.

JJ Aldrich:

Moja rywalka jest niesamowitą zawodniczką BJJ i nie mogłam jej oddać nawet 2 cm luzu w parterze. Ma chyba 10 poddań z rzędu i ciężko było ją utrzymać. Udało się wygrać i chciałam to zrobić dla Was tu w Staple Center. Polyana przycisnęła tempo od samego początku, ale w miarę upływu czasu odnalazłam swój rytm.

Thiago Santos:

Co za twardy dzieciak. Wziąłem tę walkę, bo potrzebowałem walczyć, od 3 tygodni ścinałem już wagę. Zawsze przychodzę walczyć, dać show. Poza tym nigdy nie odrzucam wyzwań i wezmę każdego. Mój rywal jest twardy, lubi się wygłupiać w oktagonie, ale nie straciłem koncentracji i w sumie był to bardzo dobry pojedynek. Będę gotowy na 30 listopada i jeżeli ktoś dozna kontuzji, będę gotowy wejść w zastępstwie przeciwko komukolwiek.

Pedro Munhoz:

Mój rywal był jedynym, który był chyba w stanie obronić się przed moją gilotyną, a robię ją naprawdę dobrze. Zaczynałem jako zawodnik BJJ, ale dzisiaj jestem kompletnym fighterem. Jiu Jitsu nie zawsze jest w stanie zadziałać, dlatego teraz jestem wszechstronny.

Alex Perez:

Dziękuję wszystkim za wsparcie. Trenowałem ciężko każdego dnia, żebym mógł dać Wam show i koniec końców zapracować na swoją szansę. Mój trener nie otrzymuje należnego mu uznania za zasługi. Bez niego nie byłbym tu gdzie jestem i chciałbym mu podziękować. Będę jeszcze lepszy.

Weil Zhang:

UFC zdecydowanie jest inne od tego co już przewalczyłam. Oczywiście czułam stres przed debiutem tutaj, mimo całych przygotowań. Wciąż mam wiele do poprawy, ale na pewno wrócę lepsza. Dziękuję mojemu teamowi. Naprzód Chiny!

Marlon Vera:

Przeprowadziłem się do USA lata temu z Ekwadoru. Gdy tylko zarobiłem pierwsze pieniądze, sprowadziłem tu swoją rodzinę i dzisiaj ciążyła na mnie presja. Udało się jednak zrobić swoje. Mam świetne uderzenia, które są coraz lepsze. Żyję marzeniem… mentalność imigranta… przyjechałem, wypracowałem swoje. Po pierwszej rundzie trener powiedział mi, żebym pozbierał się w kupę, co też zrobiłem. Jestem głodny zwycięstw.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
W.MrozowskiPrimozybi85 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo
Offline

Primo
Gość
Primo
Offline

Dana white powiedzial w wywiadzie , ze to byla karta ze „small guys” i mimo tego byli w stanie wypelnic hale po brzegi.

zybi85
Gość
zybi85
Offline

Karly napatrzyly sie na wiekszych kolegow I swiruja…