DSF 17: Mateusz Rajewski nie zostawi w Częstochowie decyzji w rękach sędziów

20 Wrzesień 2018
0

Mateusz Rajewski przed DSF Challenge 17, z którym porozmawialiśmy o jego rekordzie 12-9, a który nie odzwierciedla jego osiągnięć amatorskich:

Znam tę przyczynę. Zależy w jakim kraju i zależy na jakiej gali, gdzie jest różne sędziowanie. I powiem ci, że większość tych przegranych to przegrane kontrowersyjne. Były blisko remisu i być może dawano zwycięstwo dla tego kogo styl i technika bardziej im się podobały. A ja nie czuję się w tych walkach przegrany.

Nie jest również tajemnicą, że swego czasu Mateusz walczył pod związkiem wushu, zamiast kickboxingu, co w niektórych przypadkach mogło politycznie odcisnąć piętno na punktacji w rękach sędziów, reprezentujących obóz przeciwny:

Być może. To jest dobre stwierdzenie.

Częstochowa, gdzie Mateusz będzie reprezentował Polskę w międzynarodowym meczu z Czechami, będzie ważna również z innych powodów, bo pokaże w jaki sposób zmieniło się jego podejście do walki:

W walkach gdzie nie byłem faworytem, stawiałem wszystko na jedną szalę i chciałem się bić (wygrywałem). A tam gdzie byłem faworytem, w walkach szachowałem i sędziowie tego nie doceniali. Jestem tego świadomy, że tak jest w moim przypadku. Ostatnio pokazałem, że nad tym pracuję i teraz mam nadzieję, że też to pokażę.

Podziel się ze znajomymi
  • 50
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o