Łukasz Zaborowski po przegranej Kowalkiewicz na UFC 228: „To jest część tej gry.”

10 Wrzesień 2018
3

Poproszony o podsumowanie sobotniej przegranej Karoliny Kowalkiewicz z Jessicą Andrade na UFC 228, trener Łukasz Zaborowski odpowiedział na kilka naszych pytań:

Nikt nie miał w planach, że Karolina przyjmie od razu ciosy. Przyjęła już na początku, zainicjowała lewy prawy na wejściu i Jessica trafiła, gdzie pierwszy cios zamroczył Karolinę i resztę walczyła już zamroczona. Taka jest walka, nie ma co się usprawiedliwiać. Była lepsza, wyprzedziła ją. Tak jak się mówi, jeden cios może wszystko zmienić. na pewno planem nie było wdawać się w wymiany i wchodzić na cepa. Karola nie spodziewała się takiego przebiegu, walczyła o przetrwanie, a Andrade wyczuła krew i polowała, wygrała zasłużenie. Na tym poziomie ciężko czegoś takiego nie wykorzystać.

Zapytany o „piętę achillesową” Karoliny w postaci silnych rywalek jak Andrade czy Gadelha, usłyszeliśmy:

Karolina od 2,5 roku jest w TOP 5 na świecie i radzi sobie, skoro się tu utrzymuje. Czy Gadelha i Andrade są jej piętą achillesową? Na pewno nie są wymarzonymi rywalkami dla niej, ale ciężko teraz gdybać. Plan był zupełnie inny, ale Karolina przyjęła uderzenie i walczyła instynktownie. Jakby dotarła do 2 rundy, to na pewno byłoby lepiej, gdyby się otrząsnęła, ale nie dała rady.

Szybki powrót i zwycięstwo, było dobrą receptą dla Kowalkiewicz w zeszłym roku. Czy teraz skorzysta ponownie z tego samego rozwiązania?

Ciężko wyciągnąć wnioski, bo tam prawie nic się nie wydarzyło. Gdybym miał dzisiejszą wiedzę, to potoczyłoby się inaczej. Zawsze jest ryzyko, że można przyjąć ciężki cios i to wszystko popsuje. Taka jest walka, na pewno będziemy dalej trenowali i unikać takich ciosów. To była bójka, Karolina nie powinna tego robić. Ale nie mam pretensji do niej, bo była zamroczona i nic nie pamięta z walki. Po przyjęciu takiego mocnego ciosu nie myślisz i chcesz przetrwać. Karolina miała dobry instynkt , bo to i tak lepiej niż się położyć lub stać bez ruchu. Lepiej myślę zaatakować, bo jest nadzieja że przeciwnik się cofnie. Niestety Andrade to wyczuła, zapolowała i trafiła. To jest taka gra, trzeba się z tym pogodzić, bo to się zdarza. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to nigdy w tym nie będzie. Każdy przegrywał. Trzeba wrócić i być lepszym od przeciwniczki, dzisiaj byliśmy gorsi.

Podziel się ze znajomymi
  • 14
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Nandi LmooneMWu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nandi L
Gość
Nandi L
Offline

Jak ją lubie tak wiem,że nastąpiła brutalna weryfikacja.Wroc silniejsza każdy Polak Ci tego życzy, ale przynajmniej balonik przekluty został i wiemy Ty to wiesz na jakim poziomie Jesteś…

moon
Gość
moon
Online

Dobra ocena ale uwazam ze cos nie zagrało głębiej niż „nadzianie się” na jakiegos cepa na początku. Dla sztabu i zawodniczki sporo pracy i myslenia na temat błędów bo takie porażki juz sie zdarzac nie moga jesli Karolina chce sie liczyc w swojej kategorii. Mysle ze teraz poszlo ze trzy kroki w tył z czego napewno sie cieszy nasza „najlepsza” w „dywizji” we świecie i okolicach.

eMWu
Gość
eMWu
Offline

No i to jest obiektywna całkiem opinia trenera. Brak zarzutów że to sztab zawiódł, zła dieta albo faza Księżyca 🙂