Róża Gumienna przed DSF 17: „Rewanż z Cristiną Caruzo wisiał w powietrzu.”

07 Wrzesień 2018
0
Róża Gumienna przed DSF 17: „Rewanż z Cristiną Caruzo wisiał w powietrzu.”
foto.: fen-mma.com

Przegrana z Cristiną Caruzo na Mistrzostwach Europy z 2016, po dziś dzień nie daje spokoju Róży Gumiennej, która w Częstochowie na DSF KB Challenge 17, będzie miała możliwość połączenia obu: chęci rewanżu i założenia mistrzowskiego pasa wokół bioder:

Ten rewanż wisiał w powietrzu. Czy to na ringu zawodowym, czy też na amatorskim. Dlaczego myślę, że jest w moim zasięgu? Bo bardzo głupio zawalczyłam i bardzo chciałam sobie coś wówczas udowodnić. Wprowadziłam dużo chaosu w 1 i 2 rundę, 3 uspokoiłam ale było już za późno. Po drugie, w czasie walki poszła mi krew z nosa, a na amatorskich walkach jest tak, że mamy taki lęk iż zaraz ktoś przerwie walkę, gdy nie da się zatamować krwawienia. To strasznie mnie deprymowało i przez to pojedynek był brzydki. Myślę, że ten rewanż należy się zarówno mnie jak i jej.

Wg zakulisowych informacji, do Róży przymierzano którąś z czołowych na świecie Anissa Haddaoui lub Jorina Baars, które zmierzą się niemal tego samego dnia i choć 29 września na Polkę czeka inne wyzwanie, nie wyklucza że któraś z Pań to tylko kwestia czasu:

Myślę, że jestem w takim momencie, że nie mam na co czekać, bo też nie należę do najmłodszych zawodniczek. Zawodniczki z którymi już walczyłam, to nigdy nie była prosta droga i każda po kolei była wyzwaniem w danym momencie kariery. Myślę, że w takim właśnie jestem momencie, gdzie czeka mnie podejmowanie coraz wyższych wyzwań. Świadomość, że dobiera się pode mnie takie nazwiska, to swego rodzaju zaszczyt i potwierdzenie, że jednak idę sportowo do przodu. Wydaje mi się, że to będzie dla mnie kolejny krok i w tym kierunku będziemy podążać.

Reprezentantka Wrocławia nie wyklucza również, że oprócz startów zawodowych, wciąż może wracać do walk amatorskich, skąd można czerpać cenne doświadczenie:

W poprzednich latach starałam się to łączyć. W tej chwili okazało się to cięższe niż myślałam, bo przez prawie rok nie stoczyłam walki amatorskiej, gdzie od czerwca żyję już walką wrześniową. Raz na jakiś czas to jest dobre przetarcie i zdobywanie doświadczenia. Widać, że jest to tendencja światowa, ale bywa to ciężkie.

Póki co wróciłam niedawno z obozu w Niechorzu, gdzie co roku poznański Czerwony Smok organizuje obóz sportowy. Trener pojechał ze mną, więc to co mieliśmy zrobić wspólnie jeżeli chodzi o taktykę na Caruzo, to wykonaliśmy i jestem zadowolona.

Poniżej starcie nr 1.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o