Kevin Szaflarski przed PLMMA 77: „Takiego kontraktu nie dałby mi nikt na ten moment kariery.”

11 Październik 2018
4
Kevin Szaflarski przed PLMMA 77: „Takiego kontraktu nie dałby mi nikt na ten moment kariery.”
foto.: facebook.com

Złoty medalista Mistrzostw Świata IMMAF – Kevin Szaflarski (4-1), jest jednym z ciekawszych nabytków Profesjonalnej Ligi, która teraz pod nowym kierownictwem Goodwill Consulting, ściągnęła go na PLMMA 77 w Wilanowie. Reprezentant Czarnego Dunajca już jutro zmierzy się z bardziej doświadczonym Adnanem Alicem (7-13), którego szybko znokautował w marcu tego roku. Serb odbił się jednak po porażce i rzucił Polakowi ponowne wyzwanie:

Najpierw miał być Ivo Cuk, ale ten ostatecznie się wycofał. Niby udawał kontuzję, ale był film gdzie trenował normalnie, a mówił że nie może się ruszać. Gdyby nie to, to w Wilanowie walczyłby ze mną jutro. Najpierw jeszcze chciał walczyć, później uznał że jednak nie, następnie chciał żebym zbijał do 108 kilogramów i inne niebotyczne wymagania. Miał się też ze mną bić Brazylijczyk z rekordem 12-7 o nazwisku Alves. Wszystko było już ustalone, ale po wszystkim on również zaczął stawiać wymagania z kosmosu, dwukrotnie zwiększył stawkę za walkę.

W międzyczasie Alic wygrał od naszego pojedynku trzy razy, poczuł się pewnie i rzucił mi wyzwanie, które dotarło do Mirosława Oknińskiego, a który stwierdził że trzeba go brać, bo czasu zostało niewiele na podmianę. To jest zawodnik, który bije się długo bo od 2005 i niewiele się pewnie zmienił na przestrzeni pół roku. Nie lekceważę go jednak, bo to jest waga ciężka i jedno uderzenie może rozstrzygnąć pojedynek. Przygotowywałem się jak do pojedynku o mistrzostwo świata.

Jak przyznał nasz rozmówca, do tego pojedynku treningi i dieta były tak jak Pan Bóg przykazał, dlatego w piątek zobaczymy najszczuplejszego Kevina od dawna i jednocześnie w topowej formie:

Zbijałem ze 136 kilogramów. Natchnęło mnie do tego to, że muszę walczyć w ciężkiej, gdzie odgórny limit to 120 kilogramów we wszystkich szanujących się organizacjach. Jestem naprawdę dobrze przygotowany kondycyjnie. Zrzucałem głównie dietą, ale końcówkę nieznacznie z wody. Zacząłem pod koniec lipca lub w połowie.

Decyzja o podpisaniu umowy z Profesjonalną Ligą prawdopodobnie nie miałaby miejsca, gdyby nie zmiany jakie zaszły niedawno w organizacji:

Wszystko zaczęło się od Mirosława Oknińskiego, który potrzebował pomocy do przygotowań Szymona Kołeckiego. Pomiędzy wylotami do USA nie miałem bazy w Polsce i siedziałem w domu. Załatwili mi dobre warunki do treningu w stolicy, a jak już trener zobaczył mnie na macie, to dostrzegł we mnie potencjał i pogadał z nowo dowodzącymi organizacją. Takiego kontraktu nie dałby mi nikt na ten moment mojej kariery. Bardzo dobre warunki finansowe i umowa na kilka kolejnych pojedynków.

Podziel się ze znajomymi
  • 48
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
PrimoW.Mrozowskiboohmachermoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
boohmacher
Gość
boohmacher
Offline

Zycze jak najlepiej ale patrzac w przeszlosc wspolpraca z Panem O. nie konczy sie dobrze. Oby tym razem bylo inaczej. Hehe owszem Alic wygral cos tam ostatnio ale z jakimi bumami 🙂

moon
Gość
moon
Offline

Zobaczymy w niedalekej przyszlosci czy te kontrakty beda cos warte czy są zrobione „po mirkowemu” i wypłaty będą w „mirkoinach”. Szkoda by bylo zeby taka marka poszła nie w tą stronę co trzeba. Jest potrzeba zeby PLMMA bylo solidną firmą organizującą dobre gale i nie konkurująca z innymi tylko wychowująca dobrych fighterów którzy mieliby możliwość dalszego rozwoju gdziekolwiek na świecie.

Primo
Gość
Primo
Online

Miras to jeden z najlepszych trenerow w Polsce , juz pomijajac jego dzialalnosc biznesowa , bo na tej plaszczyznie radzil sobie niezbyt dobrze , delikatnie rzecz ujmujac , wiec jak dla mnie to raczej z tego moga wyniknac same dobre rzeczy. Miras powinien zajac sie tylko i wylacznia trenerka, bo tam jest wybitnie uzdolniony.