Tomasz Kondraciuk i Edilson Teixeira ogłosili koniec kariery w MMA po FEN 22

22 październik 2018
4
Tomasz Kondraciuk i Edilson Teixeira ogłosili koniec kariery w MMA po FEN 22
foto.: fen-mma.com

Jeszcze wczoraj, na fan page’u Tomasza Kondraciuka widniała informacja o zakończeniu fighterskiej kariery. Poddany na sobotnim FEN 22 przez Bartosza Leśko, „Tomaj” próbował po wszystkim podziękować fanom za wieloletnie wsparcie go podczas przygody z MMA, ale ostatecznie nie udało mu się dojść do mikrofonu, dlatego umieścił na FB pożegnalny post. Ku zaskoczeniu, dzisiaj zostało wyłącznie zdjęcie, a tekst pisany, w którym mówił przede wszystkim o MMA (nie o kickboxingu) został usunięty. Gest rękawic na macie, to wystarczająco czytelne zachowanie w świecie sportów walki:

https://www.facebook.com/tomajmma/photos/a.460842540683167/1651780548256021/?type=3&theater

Żeby nie było, że na gorąco, że w emocjach itp, dopiero teraz napisze to, co chciałem powiedzieć po walce ale wyłączyli już mikrofon.

Przede wszystkim brawa dla Bartosza Leśko. Czekają na Ciebie naprawdę duże walki. Trenuj ciężko i zbieraj żniwa swojej pracy!

Co do samej walki.. byłem bardzo dobrze przygotowany do pojedynku lecz wyniszczająca walka ze zbijaniem wagi zrobiła swoje. Prąd szybko się kończył a głowa przestawała pracować. Łatwo wtedy o błędy, które dobrze przygotowany rywal natychmiast wykorzysta no i.. po robocie. Ale nie mam zamiaru się niczym usprawiedliwiać. Nie ja jedyny schodzę w dół do wymaganego limitu. Ale w piątek gdy to zrobiłem – gdy wniosłem na wagę kilkanaście kg mniej niż miałem zaledwie kilka dni wcześniej obiecałem sobie, że już nigdy tego nie powtórzę. Bez względu na wynik walki. Naprawdę brakowało niewiele żeby przekroczyć cienką granice.

A wiem i każdy zawodnik to wie, że z każdym kolejnym zbijaniem jest coraz ciężej..
Trudno. Nie jestem w stanie walczyć w średniej a w półciężkiej raczej nie ma dla mnie miejsca jeśli chciałbym celować w TOP (a na takiej rywalizacji zawsze mi zależało bardziej niż na „walczeniu tylko za wypłatę” mając gdzieś wynik).

Taki jest sport. Nie każdy może zostać mistrzem bo wtedy nie miało by to sensu.
Teraz skupię się przede wszystkim na pomocy naszej całej Familii Czerwonych Smoków czerpiąc radość i satysfakcje z tego, że będę choć niewielką częścią ich sukcesów!
OFICJALNIE ODWIESZAM MAŁE RĘKAWICE NA KOŁEK (a w sumie zostawiłem je w ringu tak jak powinno się to zrobić).

DZIĘKUJĘ Fight Exclusive Night ZA TO, ŻE MOGŁEM ZAWALCZYĆ W POZNANIU.
DZIĘKUJĘ WAM- PRAWDZIWYM KIBICOM ZA WSZYSTKIE DOBRE SŁOWA I ZA TO, ŻE PRZEZ PONAD 10 LAT BYLIŚCIE ZE MNĄ, NA DOBRE I NA ZŁE.
W tym czasie stoczyłem 20 zawodowych pojedynków, 12 z nich wygrałem. I mimo, że wczoraj zostałem pokonany, wcale nie odchodzę jako przegrany. Przez te wszystkie lata robiłem to co kocham i nadal będę to robić. A w między czasie razem z najlepszym managerem Arturem z Artnox Fight Sport spróbujemy zrealizować coś co od pewnego czasu jest moim sportowym marzeniem- walka w formule K1 (w zdecydowanie bardziej przyjaznej dla mnie kat. wagowej). Uda się – fajnie, nie uda się – świat się nie zawali.
BO ŻYĆ TRZEBA UMIEĆ, CO BY SIĘ NIE WYDARZYŁO!

Z kolei podczas podróży powrotnej z Edilsonem Teixeirą, którego przewieźliśmy z Poznania na lotnisko do Katowic, manager Brazylijczyka potwierdził nam, że jego podopieczny również ogłosił, że przegrana z Krzysztofem Klaczkiem, była ostatnim pojedynkiem MMA. Od teraz, Edilson skupi się na trenowaniu innych.

Podziel się ze znajomymi
  • 33
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
3 lat temu

Ja bym zobaczył Tomka z Sokoudjou w 94 kg

moon
moon
3 lat temu

Wrzosek juz raz narąbany cos gadal o zakonczeniu kariery wiec poczekajmy az emocje opadna bo moze sie zienic 😉

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x