Mirosław Okniński: „Fabiński może być testerem dla słabszych i średniaków w UFC.”

20 Listopad 2018
7

Mirosław Okniński w obszernym podsumowaniu ostatniego weekendu z całym mnóstwem zagranicznych i krajowych występów naszych rodaków. Najważniejszym z nich był oczywiście przegrany pojedynek Bartosza Fabińskiego z Michelem Prazeresem na UFC w Argentynie:

Tu nie chodzi już o błąd. To po prostu był bardzo dobry rywal z 25 wygranymi i 2 przegranymi. Sam rekord mówi, że stoczył bardzo dużą ilość walk i prawie wszystkie zwyciężył. A więc bardzo dobry zawodnik, stylistycznie podobnie walczący jak Bartek. Tylko, że lepiej uderzał i miał lepsze jiu jitsu. To był wyśmienity zawodnik. Bartek oczywiście też jest bardzo dobry, bo wygrał trzy pojedynki w UFC. Jeżeli ktoś wygrywa trzy razy w UFC, to naprawdę jest dobrym fighterem. No i był mistrzem PLMMA… też fajna sprawa. Ale przeciwnik w każdym aspekcie oprócz obaleń, był od niego lepszy. Nawet jak po ciosach obalił Bartka, to ten wstawał, ale Prazeres miał szybsze ciosy i dobre jiu jitsu.

Brazylijczyk jeszcze do niedawna walczył w dywizji lekkiej, podczas gdy Fabiński zszedł ze średniej:

Jeżeli ktoś walczy w kategorii lżejszej, to będzie szybszy i z kimś takim ciężko się walczy, zwłaszcza że Bartek walczył nawet w 84 kg. To tak jakby z 84 kg, bił się z gościem z 70 kg. A więc siła jest podobna, bo gość przybrał i jest silny jak Bartek, który zrzucił i jest słabszy niż wcześniej. Siła jest więc podobna, a szybkość jest niesamowita. Także tutaj wszystko było na niekorzyść Bartka.

W tym szaleństwie oczywiście może być metoda, jak podsumował to nasz rozmówca:

UFC dało Fabińskiemu mocnego zawodnika, żeby zweryfikować jego umiejętności. Nawet jeżeli ma dalej kontrakt z UFC, to nie może żądać wygórowanych warunków. On może być teraz takim testerem słabszych zawodników i średniaków. Chcesz się przebić dalej, to musisz pokonać Fabińskiego. Spokojnie powinien się więc tam utrzymać. Oczywiście UFC się rządzi swoimi prawami i ja za nich nie będę odpowiadał.

Biorąc pod uwagę dewastujący przebieg pojedynku z knockdownem i duszeniem w tle, trener Okniński zaleca rozwagę, odpoczynek i dopiero wtedy powrót:

Po knockdownie nie powinien szybko wracać. Moim zdaniem powinien trochę odpocząć i wrócić z kimś, kto mu stylistycznie bardziej pracuje. Ten rywal mu zwyczajnie nie pasował, bo był szybki i dynamiczny. Po prostu zrobił swoje. Ja bardzo lubiłem i lubię Bartka, samo to że był mistrzem PLMMA. Uważam, że w UFC zaszedł daleko. Trzy wygrane i dopiero za czwartym razem przegrana.

Podziel się ze znajomymi
  • 19
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Nandi LMaciekPrimomoonW.Mrozowski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nandi L
Gość
Nandi L
Offline

Trenerze przede wszystkim Zdrowia i niech Pana otaczają mądrzy i uczciwi ludzie w tych podłych czasach walki promotorów polsko polskich wojenek zakłamania jednych i drugich wyśmiewania z trudnych życia wydarzeń.Będzie Dobrze i profesjonalnie!!!

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Kompetentnie i z wiedza mimo ze, przez dlugi czas nie wyplacal kasiory to i tak go lubie… Spieszmy sie robic live’ y bo trenerzy tak szybko odchodza:( A szkoda by bylo nie wykorzystac potencjalu oceny merytorycznej Trenera Mirka. Wiecej Mirka poprosze 🙂

Primo
Gość
Primo
Offline

Miras to barwna postac i trudno go nie lubic bedac postronna osoba ,natomiast byc oszukanym przez Mirasa to juz wielki cios , tymbardziej , ze to wlasnie Miras , jezeli paniemajesz o co mi chodzi 😀 .

Maciek
Gość
Maciek
Offline

moon
Gość
moon
Offline

Jak o „chemii” nie było to się nie liczy 🙂

Nandi L
Gość
Nandi L
Offline

Jakie to śmieszne że Trener nie wspomniał o świetnym doświadczeniu które ostatnimi czasy było frajdą i wszystkim zajebistym co go w życiu spotkało, nie można o tym mówić bo nudne i płytkie lepiej się pośmiać z Trenera który mówi o walce o życie po co przecież to mało ważne dla zdrowych nie dotkniętych na szczęście nie rzadko wyrokiem śmierci.