Paweł Jóźwiak przed FEN 23: „Jesteśmy 5 lat na rynku i nikt nas jeszcze nie zatopił.”

24 Listopad 2018
0

Paweł Jóźwiak po konferencji prasowej FEN 23, gdzie szerzej poruszyliśmy nieobecność tytularnego Normana Parke podczas wydarzenia promującego galę w Lubinie. Całe szczęście, wcześniej reprezentant Irlandii Północnej oznajmił nowemu pracodawcy, że wraca do oryginalnego planu walki w formule MMA, zamiast K-1:

Z Normanem nigdy nic nie jest pewne, ale na pewno bardzo podszkoliłem angielski bo sporo z nim rozmawiałem praktycznie codziennie. Nie jest łatwo, ale wiedzieliśmy na co się porwaliśmy i trzeba z tym żyć. Nie mamy zbyt wielu gwiazd do wyboru, a Norman nią jest. Cieszę się, że z nami jest i mam nadzieję że warto. Niewątpliwie przykuwa uwagę, jest bardzo medialny i wszyscy się nim interesują. Sportowo mamy zawodników mocnych od dawna, a gwiazd nam brakuje i dlatego ruch, żeby sięgnąć po Normana.

Głównodowodzący organizacją, odniósł się również do zagranicznych startów dwóch mistrzów FEN, Andrzeja Grzebyka i Arkadiusza Wrzoska:

Andrzej walczył w XFN za naszą zgodą i wszystko jest w porządku. Arek również, cały czas ma z nami kontrakt bo Glory nie ogranicza fighterów. Także tutaj jest wilk syty i owca cała, bo będzie walczył również w FEN-ie. Życzę mu najlepiej, wiem że w turnieju walczą bardzo mocni zawodnicy. To będzie dla niego mocny test i zakładając, że będzie walczył do samego końca, może stoczyć nawet 3 walki jednego wieczoru. Zobaczymy jak jego organizm na to zareaguje. W Rotterdamie ma być dodatkowo 20 tysięczna publiczność.

Obecny na sali Tymoteusz Łopaczyk i Szymon Dusza, na nowo otworzyli temat rozmowy w kontekście pasa kategorii 77 kg, co skrzętnie podsumował nasz rozmówca:

Kiedyś mówiło się kolokwialnie, że mamy najsilniejszą półśrednią w Europie. Nic nas nie powstrzymuje przed rozdaniem pasa, a najbliżej niego jest Kamil Gniadek. Wszystko wskazuje, że na następnej gali zawalczy o ten tytuł. Już na tej gali chciałem, żeby Łopaczyk walczył z Gniadkiem o mistrzostwo, ale niestety obaj trenują teraz w jednym klubie i nie jest im po drodze by walczyć.

Na koniec, nie zabrakło odpowiedzi na ostatni medialny atak Martina Lewandowskiego na FEN. A jak wiadomo, najgłośniej jest po drugiej stronie barykady, gdy ktoś wykonuje dobrą robotę:

Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Jesteśmy pięć lat na rynku i jak pokazaliśmy, jesteśmy twardzi. Nikt nas jeszcze nie zatopił, pomimo że dostaliśmy kilka ciężkich strzałów. Potrafiliśmy się podnieść., wróciliśmy na właściwe tory i jak wspominałem wcześniej, 2019 będzie należał do nich. Już niebawem ogłosimy kolejne nazwiska i będą to ciekawe gwiazdy, ciekawe nazwiska. Będzie o nas jeszcze głośniej. Oprócz KSW tylko FEN ma brand, który zaczyna kiełkować w świadomości normalnych ludzi. Mamy świadomość, że zrobiliśmy dobrą robotę i te 5 lat nie pójdzie na marne. Idziemy za ciosem i będziemy mieli kolejnych dużych sponsorów. Przed nami także kolejne duże eventy. Oprócz dużej gali w marcu, planujemy zaatakować jeszcze większy obiekt. W 2019 planujemy cztery bardzo duże gale z mocnymi nazwiskami.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o